Andrzej Duda nie zaprzysięgnie sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych głosami Platformy Obywatelskiej i PSL w październiku, przez Sejm poprzedniej kadencji - powiedział dziennikarzowi RMF FM Grzegorzowi Kwolkowi rzecznik prezydenta Marek Magierowski. Jak stwierdził, sprawa składu Trybunału jest - zdaniem prezydenta - zamknięta.

Andrzej Duda nie zaprzysięgnie "październikowych" sędziów TK /SERGEY DOLZHENKO /PAP/EPA

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało w środę w Dzienniku Ustaw wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia, dotyczący przyjętej w czerwcu ustawy o TK. Ustawa ta była podstawą wyboru w październiku pięciu sędziów Trybunału. Prezydent Andrzej Duda ich jednak nie zaprzysiągł, a 25 listopada nowy Sejm przyjął pięć uchwał o tym, że październikowy wybór sędziów nie miał mocy prawnej. 2 grudnia Sejm dokonał ponownego wyboru pięciu sędziów TK - kandydatów zgłosiło tylko PiS. 3 grudnia tuż po północy prezydent Duda odebrał ślubowanie od czterech z nich, zaś sześć dni później zaprzysiężona została piąta sędzia z tego grona.

3 grudnia, kilkanaście godzin po nocnym zaprzysiężeniu czwórki sędziów, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że czerwcowa ustawa o TK jest częściowo niezgodna z konstytucją. Według orzeczenia, wybór przez poprzedni Sejm trzech sędziów TK w miejsce tych, których kadencja wygasała w listopadzie, był zgodny z konstytucją. Z kolei wybór przez poprzedni Sejm dwóch sędziów TK w miejsce tych, których kadencja wygasała w grudniu, był wbrew konstytucji.

Trybunał Konstytucyjny podkreślił również, że konstytucyjnym obowiązkiem prezydenta jest niezwłoczne odebranie ślubowania od nowo wybranego przez Sejm sędziego TK.

W ostatnich dniach wokół publikacji tego orzeczenia wybuchła burzliwa dyskusja, podsycona przez list, jaki szefowa kancelarii premiera Beata Kempa przesłała w ubiegły czwartek do prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego. Napisała w nim, że publikacja wyroku Trybunału jest wstrzymana w związku z wątpliwościami, czy w sprawie orzekał właściwy skład TK.

Ostatecznie we wtorek rano orzeczenie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw.

Nie zmieniło to jednak stanowiska prezydenta w kwestii zaprzysiężenia trzech sędziów TK, wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji zgodnie z konstytucją. Jak podkreślił w rozmowie z naszym dziennikarzem rzecznik prezydenta Marek Magierowski, październikowy wybór Sejmu został - według niego - zgodnie z prawem uchylony i dokonany ponownie przez obecny parlament.

Gdyby (prezydent) odebrał ślubowanie od trzech kolejnych sędziów, to w takiej sytuacji liczba sędziów Trybunału zwiększyłaby się automatycznie do 18, a jest to - jak wiemy - liczba niekonstytucyjna - stwierdził Magierowski.

Przypomnijmy, że w ustnym uzasadnieniu wyroku z 3 grudnia sędzia TK Leon Kieres odniósł się również do pięciu uchwał o nieważności październikowego wyboru sędziów TK, przyjętych przez obecny Sejm 25 listopada. Sędzia Kieres stwierdził, że treścią tych uchwał było jedynie "przedstawienie politycznego stanowiska Sejmu w konkretnej sprawie (...)" i "niewiążące prawnie wezwanie organu państwa, tj. prezydenta, do określonego działania".

W rozmowie z Grzegorzem Kwolkiem rzecznik prezydenta poinformował ponadto, że prezydent - mimo zgłoszenia kolejnego projektu nowelizacji ustawy o Trybunale - nie wyklucza dalszych prac nad ustawą w ramach Narodowej Rady Rozwoju. Marek Magierowski zapewnił również, że gdyby było zapotrzebowanie na dyskusję w ramach Rady, prezydent i jego współpracownicy są na taką debatę otwarci.

Andrzej Duda zapowiedział prace w ramach NRR w orędziu, wygłoszonym 3 grudnia wieczorem, kilka godzin po ogłoszeniu wyroku TK. Podkreślił wówczas, że przychyla się do opinii wyrażonej przez obecnego prezesa Trybunału o potrzebie debaty nad zmianami procedury wyboru sędziów. Dlatego też w ramach Narodowej Rady Rozwoju zamierzam powołać zespół, którego celem będzie wypracowanie zasad wyboru sędziów oraz funkcjonowania Trybunału. Tak, by w przyszłości nie pojawiły się żadne wątpliwości co do jego bezstronności - oświadczył. Zaznaczył, że chciałby do tego dialogu zaprosić przedstawicieli wszystkich partii politycznych, byłych sędziów Trybunału, ekspertów od prawa konstytucyjnego i inne zainteresowane podmioty. Liczę na to, że dzięki tej inicjatywie uda nam się wspólnie zapobiegać podobnym sporom w przyszłości - dodał.

(edbie)