Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział, że wystąpi o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem polityka wypowiedzi Andrzeja Rzeplińskiego pokazały jego stronniczość w sprawie ustawy o TK, która ma być badana przez Trybunał 3 i 9 grudnia.

Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej /PAP/Jakub Kamiński /PAP

Mamy prawo oczekiwać, że sędzia przed wydaniem orzeczenia nie będzie chodził po mediach i wydawał wyrok, ujawniał swój pogląd - mówił minister Zbigniew Ziobro. Podkreślił, że mając na uwadze wysoką pozycję TK, jako organu stojącego na straży konstytucji, "z pewnym smutkiem, ale też i zatroskaniem poczuł się w obowiązku" złożyć taki wniosek.

Błądzić jest rzeczą ludzką. Prezes sądu konstytucyjnego, sędzia Rzepliński, też ma prawo do błędów. Ale z błędów należy wyciągać wnioski - tłumaczył Ziobro. Tym wnioskiem najbardziej oczekiwanym, który mógłby tą sytuację naprawić, byłoby zrzeczenie się przez pana prezesa nie tylko funkcji, ale też zrzeczenie się urzędu sędziego - w imię i na dowód, że nie tyle osobiste racje, ale właśnie najwyższe standardy, które powinny charakteryzować procedowanie TK, są tak wiele warte, że warto poświęcić również osobiste przywileje związane z pełnieniem funkcji prezesa i sprawowania funkcji sędziego - zauważył.

Według Zbigniewa Ziobro, prezes Trybunału dopuścił się "jaskrawego naruszenia zasad etyki sędziowskiej i godności urzędu". Dodał, że na razie nie widzi u Rzeplińskiego refleksji nad tą sytuacją i w sytuacji, gdy postępowanie dyscyplinarne nie zostało wszczęte z urzędu zdecydował się zareagować.  

Skoro ustawa o TK przewiduje tryb pociągnięcia do odpowiedzialności dyscyplinarnej, to znaczy, że każdy (...) ma prawo tego rodzaju wniosek skierować - mówił Ziobro. Jako minister sprawiedliwości mam pewien dodatkowy tytuł, aby taki wniosek kierować wtedy, kiedy widzę, że dochodzi do zachowań naruszających godność urzędu sędziego, które podważają wiarygodność i zaufanie do tego sądu - zaznaczył.

Kiedy sędzia Trybunału odpowiada dyscyplinarnie?

Art. 28 ustawy o TK stanowi, że sędzia Trybunału odpowiada dyscyplinarnie przed TK "za naruszenie przepisów prawa, uchybienie godności urzędu sędziego Trybunału lub inne nieetyczne zachowanie mogące podważać zaufanie do jego bezstronności lub niezawisłości". "Sędzia Trybunału odpowiada dyscyplinarnie także za swoje postępowanie przed objęciem stanowiska, jeżeli uchybił obowiązkowi piastowanego urzędu państwowego lub okazał się niegodny urzędu sędziego Trybunału" - czytamy w ustawie.

(mn)