"Ogłoszone we wtorek zmiany w polskim rządzie nie wpłyną na politykę władz w Warszawie wobec Rosji" - oceniają rosyjskie media. Wiążą one rekonstrukcję polskiego rządu przede wszystkim z relacjami pomiędzy Polską i Unią Europejską.

Dziennik "Kommiersant" ocenił w komentarzu, że na czele polskiego MSZ oraz MON pojawią się "politycy umiarkowani". Z polskiego rządu usuwani są radykałowie - głosi tytuł publikacji.

Stanowiska stracili w szczególności szefowie MSZ i Ministerstwa Obrony (Narodowej) Witold Waszczykowski i Antoni Macierewicz. Zamiast nich na czele resortów stanęli: znany politolog i (dotychczasowy) zastępca szefa MSZ Jacek Czaputowicz oraz (dotychczasowy) szef MSW Mariusz Błaszczak. Ich nominacja mogłaby pomóc Warszawie i premierowi (Mateuszowi) Morawieckiemu nawiązać dialog z partnerami w UE, który znalazł się w impasie, pozostając przy tym jednak w nurcie rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość - pisze "Kommiersant".

Zdaniem dziennika od zmian w polskim rządzie "nie należy oczekiwać zasadniczych zmian programu politycznego, w tym wobec Moskwy". Nie należy także spodziewać się "istotnego ocieplenia" w stosunkach Polski z Unią Europejską. Jednak sam fakt zmiany twarzy i nominowania na kluczowe stanowiska dwóch doświadczonych i stosunkowo umiarkowanych polityków może w warunkach ostrego kryzysu z UE odbić się pozytywnie na dialogu Warszawy z sąsiadami europejskimi - ocenia "Kommiersant".

W komentarzu dla agencji RIA-Nowosti ekspert z wydziału stosunków międzynarodowych Uniwersytetu Państwowego w Petersburgu Igor Grecki ocenił, że celem zmian w polskim rządzie jest przede wszystkim nawiązanie konstruktywnych stosunków z UE. Wymiana ministrów nie przyniesie zaś - zdaniem eksperta - zmian w relacjach z Rosją.

Ktokolwiek nie zostałby mianowany, kurs polityki zagranicznej wobec Rosji pozostanie bez zmian. Polska pozycjonuje się jako kraj członkowski Unii Europejskiej i w tej kwestii stara się podążać za tą polityką, jaką wobec Rosji prowadzi UE. Polska popiera wprowadzenie sankcji (wobec Moskwy), prowadzi lobbing za zaostrzeniem kursu wobec Rosji, ponieważ w obecnym momencie nasze relacje są bardzo napięte i znajdują się w najniższym punkcie od rozpadu ZSRR - powiedział Grecki.

Portal RBK powołał się na opinię politolożki Iriny Kobrinskiej z Instytutu Gospodarki Światowej i Stosunków Międzynarodowych Rosyjskiej Akademii Nauk. Zdaniem tej ekspertki zmiany w rządzie świadczą o tym, że Polska stara się uregulować w ten sposób relacje z UE, które pogorszyły się w ostatnim czasie i uniknąć tym samym sankcji unijnych.

(m)