Porywacze uwolnionych polskich marynarzy ze statku "Szafir" - jeżeli uda się im postawić zarzuty - odpowiedzą za uprowadzenie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej - dowiedział się nieoficjalnie reporter RMF FM Krzysztof Zasada.

Do tej pory nikt nie ujawniał okoliczności uwolnienia polskich marynarzy /PHILIPP GUELLAND POOL /PAP/EPA

Do tej pory nikt nie ujawniał okoliczności uwolnienia polskich marynarzy. Wiadomo jednak, że porywacze co najmniej żądali okupu, albo okup został zapłacony.

Teraz trwają przesłuchania 11 marynarzy, którzy już wrócili do Polski. Prowadzą je funkcjonariusze ABW. Śledczy czekają też na powrót porwanych, którzy także będą przesłuchani przez agentów.

W dalszej kolejności w roli świadków wystąpią uczestnicy negocjacji z porywaczami. Jak się dowiedział nasz reporter, Polska wyśle też wnioski o pomoc prawną do Nigerii. Polska prokuratura chce się między innymi dowiedzieć, z kim miejscowe władze prowadziły rozmowy o uwolnieniu naszych rodaków.

Premier Beata Szydło wczoraj poinformowała, że uwolniono polskich marynarzy z załogi statku "Szafir", którzy zostali uprowadzeni pod koniec listopada u wybrzeży Nigerii. Są cali i zdrowia.

(abs)