Prokuratura w najbliższym czasie zamierza przesłuchać trzech członków załogi statku "Szafir", który został zaatakowany w ubiegłym tygodniu u wybrzeży Nigerii. W rękach piratów wciąż są kapitan, trzej oficerowie oraz marynarz.

"Szafir" należący do firmy Euroafrica /Euroafrica Linie Żeglugowe /PAP

Przesłuchani mają być członkowie jedenastoosobowej załogi, którym udało się uniknąć porwania i zdecydowali się wrócić do kraju.

Przesłuchania mają się odbyć w ciągu najbliższych tygodni. Jak usłyszał nasz reporter w szczecińskiej prokuraturze apelacyjnej, śledczy mają świadomość traumy, jaką przeszli świadkowie.

Niebawem prokurator prowadzący postępowanie w sprawie uprowadzenia Polaków zacznie się umawiać na przesłuchania. Nie jest wykluczone, że członkowie załogi będą przesłuchiwani w prokuraturach w pobliżu swojego miejsca zamieszkania.

Nasz dziennikarz dowiedział się również, że prokuratura ma już pełną dokumentację statku, którą otrzymała od armatora. Od jej analizy i przesłuchań świadków zależy, czy będą wnioski o pomoc prawną do nigeryjskich organów ścigania.

Przypomnijmy - pięciu Polaków - czterech oficerów i jeden marynarz - z 16 osobowej załogi statku "Szafir" zostało uprowadzonych w nocy z czwartku na piątek ze statku u wybrzeży Nigerii.

Według informacji podanych w piątek przez Spółkę Euroafrica, do której należy "Szafir", statek został zaatakowany z dwóch łodzi przez uzbrojonych piratów; miało to miejsce w odległości ok. 35 mil morskich od wybrzeży Nigerii.

(abs)