Po raz pierwszy od 24 lat nasi wynalazcy nie otrzymali dofinansowania z ministerstwa nauki - ujawniła w rozmowie z korespondentką RMF FM Katarzyną Szymańską - Borginon Barbara Haller - oficjalny przedstawiciel Polski na międzynardowe targi wynalazczości w Brukseli - BRUSSELS INNOVA 2016. Według Haller chodzi o 200 tys. złotych, co daje dofinansowanie w kwocie 3,5 tys. zł na jeden projekt. Na targach prezentowanych jest 50 polskich wynalazków. Z powodu braku dofinansowania, liczba ta jest o połowę mniejsza niż w latach poprzednich. Ministerstwo Nauki nie poinformowało, dlaczego odmówiło wsparcia naszym wynalazcom.

zdjęcie ilustracyjne /Paweł Baranowski /Archiwum RMF FM

Z powodu braku dofinansowania, polskie stoiska na brukselskich targach są w tym roku wyraźnie skromniejsze. Polacy musieli się ścisnąć na mniejszej powierzchni wystawowej. Nie przyciągają, nie zachęcają reklamą ani gadżetami jak bywało w latach poprzednich latach.

Mimo tego jakość polskich wynalazków jest dość wysoka. Polacy prezentują bardzo szeroką gamę: od wynalazków z dziedziny medycyny po technologie przemysłowe - jest specjalny but ułatwiający nawigację w głębokich tunelach, test szybko wykrywający raka u psa czy urządzenie zapobiegające zaśnięciu nad kierownicą.

Cała rozmowa Katarzyny Szymańskiej - Borginon z Barbarą Haller

Katarzyna Szymańska - Borginon: Władze polskie pomagają wynalazcom?

Barbara Haller: Niestety w tym roku z przykrością musimy stwierdzić, że pierwszy raz nie otrzymaliśmy dofinansowania. Jest dużo polskich wynalazków, ale byłoby więcej. Poza tym mielibyśmy większe możliwości przygotowania się, jeszcze lepszego, do udziału w targach. Nie dostaliśmy dofinansowania po raz pierwszy od dwudziestu czterech lat.

Ambasador na targach był...

Ambasada nas bardzo wspiera, bardzo nas tutaj wspomagała - i działania promocyjne i kontakty z mediami. Ze strony ambasady mamy duże wsparcie. Zwykle o dofinansowania aplikujemy do ministerstwa nauki. W tym roku nie znaleziono środków na dofinansowania.

A jaka to jest kwota?

Myśmy aplikowali dla prezentacji sześćdziesięciu wynalazków. To była kwota 200 tys. złotych.
 
Nie znaleziono 200 tys. złotych?

Nie, dla sześćdziesięciu wynalazków, prawda?

I co jest finansowane z tych pieniędzy?

Z tych pieniędzy to jest transport, powierzchnia, wyposażenie, media, meble, tablice informacyjne, obsługa językowa, mamy tłumaczy, transport eksponatów. Cała realizacja organizacyjna przedsięwzięcia. Promocja przed targami i po targach, bo wiele działań realizujemy, żeby właśnie je nagłośnić, żeby te efekty udziału w targach były jak najbardziej pozytywne.

Jak argumentowali swoją decyzję? Tzn. wniosek został po prostu odrzucony? Czy nie został złożony na czas?

Wszystko było złożone na czas, zawsze składamy na czas. Formalnie był przyjęty. Był też przyjęty przez komisję, która ocenia wnioski. Natomiast ostatecznie pieniądze nie zostały przyznane, a przyczyny nie znamy.

Wobec tego jak to sfinansowaliście?

Wystawcy musieli ponosić koszty w całości. Zwykle jeżeli jest dofinansowanie, to o to dofinansowanie jest im lżej. Nie płacą w całości całego swojego wkładu, tylko częściowo dofinansowuje ministerstwo.

I teraz jest ich mniej niż np. w zeszłym roku, czy dwa lata temu?

Mniej. Bywały okresy, kiedy prezentowaliśmy dziewięćdziesiąt, sto rozwiązań. W tym roku jest ich pięćdziesiąt.

O połowę mniej.

O połowę mniej. To jest i tak bardzo dużo jak na brak dofinansowania. Wielu tematów nie można było zaprezentować, bo impreza była za droga. Nie było tego dofinansowania niestety.

APA