Trzech seniorów z Pomorza w ostatnich dniach, dało się zwieść oszustom, którzy kradną tak zwaną metodą „na wnuczka.” Policjanci ostrzegają: złodzieje, żeby się uwiarygodnić, zaczęli się pod nas podszywać.

Bandyci znaleźli nowy sposób oszukiwania emerytów! Teraz kradną metodą „na policjanta”- alarmuje „Fakt”. Wyjaśnia też, jak zdemaskować przestępców i nie dać się im naciągnąć. czytaj więcej

Policjanci o metodzie "na wnuczka" ostrzegają od lat. Złodzieje dzwonią do starszych osób i podają się za krewnych. Proszą o pożyczkę, bo pilnie potrzebujących pieniędzy. W ten sposób od seniorów wyciągają nieraz dziesiątki tysięcy złotych.

Ostatnio złodzieje zmodyfikowali metody działania. Przez to okraść dali się nawet Ci, którzy zdawali sobie sprawę z tego, że są oszukiwani. W Pomorskiem troje starszych osób straciło łącznie prawie 25 tysięcy złotych. Oszuści zaczęli podszywać się pod policjantów. To jest nowy sposób kradzieży. Seniorzy powinni być szczególnie ostrożni - alarmuje Michał Sienkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Wczoraj w Gdyni dokonano dwóch tego typu oszustów. Okradzeni seniorzy mają 70 i 78 lat. Do obu z nich zadzwonił rzekomy krewny i prosił o 25 tysięcy złotych pożyczki. W obu przypadkach pokrzywdzeni zorientowali się, że mają do czynienia z próbą oszustwa, niemniej jednak do obu osób telefon zadzwonił kolejny raz. Po drugiej stronie słuchawki miał siedzieć rzekomo oficer policji, który polecił przelać na konto sprawcy wskazaną kwotę, gdyż tylko w ten sposób mogą oni zostać zatrzymani przez policjantów. Niestety obie osoby postąpiły zgodnie z wytycznymi sprawcy podszywającego się pod funkcjonariusza Policji - tłumaczy Michał Rusak z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.  Oszust zgarnął w ten sposób prawie 20 tysięcy złotych.

Wcześniej ofiarą zmodyfikowanej metody padła 70-latka ze Straszyna pod Pruszczem Gdańskim. Dała się naciągnąć mężczyźnie, który przez telefon podawał się za jej syna. Uwierzyła, że spowodował on wypadek drogowy. Mężczyzna mówić miał kobiecie, że jeżeli nie zapłaci pieniędzy, trafi do więzienia. Rzekomy syn zapytał matkę, jaką kwotą pieniędzy dysponuję i dodał, że za chwilę zapuka do jej drzwi policjant, który odbierze od niej pieniądze. Po chwili do mieszkania kobiety zapukał nieznany mężczyzna, wziął kopertę z pieniędzmi i wyszedł - mówi Marzena Szwed-Sobańska z Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim. Starsza pani straciła prawie 5 tysięcy złotych. Dopiero później zadzwoniła do mieszkającego za granicą syna i zorientowała się, że została oszukana.

Policjanci apelują o ostrożność i ostrzeganie seniorów przed tym, że mogą zostać okradzeni w taki sposób. Pamiętajmy! Policja tak nie działa! Policjanci w takich przypadkach nie kontaktują się telefonicznie. Gdy dzwoni do nas osoba podająca się za funkcjonariusza, natychmiast skontaktujmy się z Policją dzwoniąc na bezpłatny numer 112 czy 997 bądź kontaktując się z najbliższą jednostką Policji. Tylko natychmiastowe powiadomienie Policji daje duże możliwości szybkiego zatrzymania sprawcy - mówi Sienkiewicz. 

Sprawców żadnego z trzech przestępstw na razie nie udało się zatrzymać. Jeśli wpadną, za oszustwo będzie im grozić do 8 lat więzienia. Za podszywanie się pod policjanta dodatkowa kara ich nie spotka, choć sąd wymierzając wysokość kary będzie mógł wziąć pod uwagę sposób, w jaki działali.