Reklama

  • Matka Madzi rezygnuje z policyjnej ochrony

    Piątek, 24 lutego (09:59)
    Aktualizacja: Piątek, 24 lutego (22:03)

    Katarzyna W., matka półrocznej Magdy z Sosnowca, zrezygnowała z policyjnej ochrony. Kobieta była nią otoczona od czasu, gdy ponad tydzień temu opuściła tymczasowy areszt. Prokuratura postawiła Katarzynie W. zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka.

    Zdjęcie

      Kadr z filmu, na którym Katarzyna W. przyznaje, że Madzia nie żyje
    Kobieta - jak poinformował naszego dziennikarza jeden ze śląskich policjantów - sama zrezygnowała z ochrony. W czwartek ci, którzy ochraniali kobietę, otrzymali od niej oficjalny wniosek w tej sprawie. W piątek rano dokument podpisał szef śląskiej policji.

    Policja nie ujawnia na razie, czy i jak - ewentualnie - kobieta uzasadniała rezygnację z ochrony. Przypomnijmy, policyjną obstawę Katarzyna W. dostała zaraz po wyjściu z aresztu, bo mieszkańcy Sosnowca nie ukrywali wobec niej wrogości.

    Poszukiwania, a później historię tragicznej śmierci Magdy nagłośniły media, a pod adresem matki dziewczynki padało wiele oskarżeń i słów krytyki. Między innymi z tego powodu rodzina kobiety nie chciała, by uczestniczyła ona w pogrzebie córki - Katarzyna W. wniosła o przepustkę z aresztu na pogrzeb, ale później wycofała się z tego. Prokuratura wniosek odrzuciła.

    Reklama

    Dodajmy, że śledczy nie chcą oficjalnie potwierdzić, czy w czasie, kiedy kobieta była pod policyjną ochroną, przechodziła badania psychiatryczne. Jednocześnie prokuratorzy dodają, że nie straciły na wartości badania zrobione przez psychiatrów zaraz po zatrzymaniu kobiety.

    Ochronę matki Magdy z Sosnowca przejął Krzysztof Rutkowski. Potwierdzam, że teraz to my chronimy tę kobietę - powiedział nam krótko Rutkowski. Więcej szczegółów na razie nie zdradza.

    Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

    Policja: Matka Magdy z Sosnowca zrezygnowała z naszej ochrony

    Katarzyna W. usłyszała zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka

    W ubiegłą środę na krótko przed rozpoczęciem pogrzebu małej Madzi sąd uznał zażalenie obrony na zastosowanie aresztu i zdecydował, że Katarzyna W. może wyjść na wolność. Matka Madzi opuściła areszt kilka godzin później - już po pogrzebie dziewczynki.

    Półroczna Magda zaginęła 24 stycznia. Początkowo jej matka utrzymywała, że dziecko uprowadzono z wózka, gdy straciła przytomność na ulicy. Potem przyznała, że dziewczynka zmarła na skutek nieszczęśliwego wypadku, a ona w panice i ze strachu ukryła jego ciało. Wskazała też miejsce zostawienia zwłok - w zrujnowanym budynku kolejowym w Sosnowcu.

    Prokuratura postawiła kobiecie zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Katarzyna W. przyznała się do winy. Grozi jej 5 lat więzienia. Będzie odpowiadać z wolnej stopy.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Reklama

Wasze komentarze (26)

  • 04.04 (12:37)
    ~Pedagog
    Ta dziewczyna nie jest normalna wydaje mi się,że ma jakieś zaburzenia psychiczne bo nikt przy zdrowych zmysłach a szczególnie matka nie postąpiłaby tak wobec własnego dziecka - sama jestem mama i nie wyobrażam sobie takiego zachowania.
    Trzeba rozważyć zamknięcie jej do zakładu psychiatrycznego bo jej zachowanie po tej całej tragedii też nie jest normalne.
  • 01.03 (09:56)
    ~Detektywi
    Policji już dziękujemy.
  • 24.02 (23:25)
    ~VvV
    O dziwo ojciec Katarzyny wydal sie najbardziej wiarygodny. Nie wiem jak i co zrobili Madzi, ale rodzice sa odpowiedzialni, od poczatku obydwoje maja cos na "sumieniu" obydwoje, byc moze stalo sie to nie chcacy, ale sorki, jak nie chcacy kogos potracisz, ale sie zatrzymasz i pomozesz poszkodowanemu to co innego niz nie chcacy potracisz pozniej odjedziesz z miejsca wypadku nie udzielajac pomocy lub co gorsza zakopiesz zwloki, to jest roznica!. Nie rozumiem postepowania ani prokuratury, ani policji, ani sadu. Nie chodzi mi o wymierzenie kary, ale o opierzalosc i przede wszystkim braku inteligentnego rozegrania sledztwa.
  • 24.02 (21:00)
    ~gość
    Plan Rutkowskiego będzie wykonany. Rutkowski pomoże im wyjechać za granicę. Nigdy nikt nie odpowie za śmierć dziecka.
  • 24.02 (19:20)
    ~ala
    ciekawe gdzie teraz spedza czas ,nad grobem córki czy w kinie ?