Reklama

  • Odnaleziono ciało małej Madzi. Matce postawiono zarzuty

    Sobota, 4 lutego (23:33)
    Aktualizacja: Niedziela, 5 lutego (21:19)

    Sąd w Katowicach aresztował na dwa miesiące matkę dziecka. Decyzję podjęto w sobotę wieczorem. Sąd umotywował to obawą przed utrudnianiem śledztwa. Wcześniej kobieta usłyszała zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci Magdy. Jak mówił prokurator Mariusz Łączny, "Katarzyna W. twierdzi, że próbowała ratować swoje dziecko, ale wszystko wymknęło się spod kontroli. Wpadła w panikę, nie wiedziała, co ma zrobić. Wydawało jej się, że Magda nie żyje, ale mogła być tylko nieprzytomna". Ciało małej Madzi znaleziono w piątek późnym wieczorem.

    Zdjęcie

    Tak wygląda miejsce, w którym znaleziono ciało Madzi   /Marcin Buczek /RMF FM
    Tak wygląda miejsce, w którym znaleziono ciało Madzi  
    /Marcin Buczek /RMF FM

    Śledczy zlecili badanie psychiatryczne kobiety. Według wstępnej opinii biegłych, matka Magdy była poczytalna w chwili tragedii.

    Na razie prokuratorzy poinformowali o postawieniu Katarzynie W. jednego zarzutu, ale nie wykluczają kolejnych. Prokurator Łączny pytany, dlaczego kobieta kłamała na początku, sugerując uprowadzenie dziecka, ocenił, że sprawy nie da się wyjaśnić jednoznacznie. Z jej wyjaśnień wynika, że kobieta wpadła w panikę. Potem, widząc, że nakręca się sytuacja z porwaniem dziecka i poszukiwaniami prowadzonymi przez ludzi dobrej woli, na szeroką skalę, po prostu nie wiedziała, jak to powiedzieć. Przerosło ją to. To oczywiście jej wersja - mówił.

    Katarzynie W. grozi teraz do pięciu lat więzienia.

    Tak wygląda miejsce, gdzie znaleziono ciało Magdy

    liczba zdjęć: 11

    Andrzej Gąska ze śląskiej policji

    Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

    Czytaj wywiad przeprowadzony z matką Magdy, zanim ujawniła, że dziecko nie żyje

    Sekcja zwłok w poniedziałek

    W ustaleniu przyczyn śmierci dziewczynki ma pomóc sekcja zwłok, która zostanie przeprowadzona w poniedziałek.

    Według wcześniejszych informacji przekazanych przez rzecznika śląskiej policji podinspektora Andrzeja Gąskę, w rozmowie z policjantami Katarzyna W. podtrzymała wersję, że dziecko zmarło w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Dziewczynka miała jej się wyślizgnąć z kocyka i uderzyć o próg w mieszkaniu. Później kobieta ukryła ciało. Policjanci nie wykluczają jednak i innych wersji wydarzeń. Nie wiemy jeszcze - i to będziemy bardzo dokładnie ustalali - co doprowadziło, jakie działania bądź zaniechania, do śmierci dziewczynki - mówił reporterowi RMF FM Marcinowi Buczkowi podinspektor Gąska. Dopytywany, czy był to nieszczęśliwy wypadek - jak twierdzi matka dziecka, odpowiedział: Bierzemy pod uwagę wiele różnych możliwości, będziemy je krok po kroku sprawdzać.

    Policja ustala również, czy ktoś pomagał matce w ukryciu ciała dziecka.

    Miejsce, w którym odnaleziono ciało Madzi

    Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

    Ciało Magdy było schowane pod gruzem i liśćmi

    Zwłoki znaleziono w piątek późnym wieczorem w zrujnowanym budynku w kompleksie parkowym przy ul. Żeromskiego, przy torach kolejowych za halą Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. To około 1,5 km od miejsca, które matka Madzi wskazała wcześniej Krzysztofowi Rutkowskiemu.

    Ciało znajdowało się w załomie ceglanego muru - pozostałości po zabudowaniach infrastruktury kolejowej. Było przykryte m.in. śniegiem, liśćmi, kamieniami, fragmentami gruzu - poinformował podinspektor Andrzej Gąska. Jak relacjonował, miejsce ukrycia zwłok dziecka w spokojnej rozmowie wyjawiła policjantom matka dziewczynki. Później przyjechała z funkcjonariuszami we wskazane miejsce i pokazała, gdzie dokładnie znajduje się ciało. Przyznała, że wskazując wcześniej inne miejsce Rutkowskiemu nie mówiła prawdy.

    Mieszkańcy Sosnowca są podzieleni w ocenie matki Madzi. Większość ją potępia, ale są i tacy, którzy ostrzegają przed pochopnymi ocenami

    Odtwarzacz audio wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

    Madzi szukała policyjna specgrupa i detektywi

    Zdjęcie

      Ciało dziewczynki było przkryte gruzem, śniegiem i liśćmi
    /PAP
    Magda zaginęła w ubiegłym tygodniu, we wtorek wieczorem. Jej matka twierdziła początkowo, że podczas spaceru z dzieckiem została zaatakowana i straciła przytomność, a gdy się ocknęła, dziewczynki nie było już w wózku. W czasie przesłuchań mówiła też, że miała wrażenie, iż w stałej odległości szedł za nimi wysoki mężczyzna. Podała jego pobieżny rysopis, ale policjantom nie udało się zebrać wystarczająco dużo informacji, by przygotować jego portret pamięciowy.

    Nad odnalezieniem dziewczynki pracowała specjalna grupa śląskiej policji. Przesłuchano około 20 osób. Za informacje pomocne w poszukiwaniach wyznaczono nagrodę. Krótko po zdarzeniu policja zaoferowała 5 tysięcy złotych, później tę sumę podwoił sosnowiecki samorząd. Kolejne kwoty zaoferowali prywatni sponsorzy. W sumie nagroda sięgnęła ponad 160 tysięcy złotych.

    Magdy szukał również Krzysztof Rutkowski. Jak informował, ojciec dziewczynki przeszedł badanie wariografem, które wypadło dla niego pozytywnie. Poddania się badaniu odmówiła natomiast matka dziecka - jak podano, nie czuła się na siłach. Poza tym przeprowadzono testy DNA, które potwierdziły, że ojcem Magdy faktycznie jest mąż matki dziecka, a nie ktoś inny - jak spekulowano np. na forach internetowych. Wykluczono też przynależność rodziców dziewczynki do sekty.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Wasze komentarze (426)

  • 25.02 (06:24)
    ~Gerhard
    Balkon pisze:Na owady wursamyj sie czosnkiem skutecznie odstrasza. Mozesz sam z siebie zrobic tez osobe ktora owady beda omijac jedz codziennie witamine B6.Pozdrawiam
  • 25.02 (06:08)
    ~Ashfak
    Witam wtzssykichJuz jakis czas temu myslalam nad kupnem Kindle 3, ale tak sie zlozylo ze kupilam tablet, i oczywiscie mam ogromne trudnosci do czytania ebookow na tablecie, uzywam go przewaznie do ogladania filmow gdy jestem poza domem czasami internet, ale nie lubie internetu w urzadzeniu z wyswietlaczem dotykowym wiec wole przegladac internet w malym bo malym ale duzo wygodniejszym telefonie Blackberry..No i powrocil pomysl zakupu Kindelka 4, chyba Classic, bo nie wiem czy bede uzywac klawiaturki, wersja 3G kuszaca, ale jednak Kindle sluzy do czytania wiec internet to dodatek, ale majac juz tablet i Blackberry non stop podlaczony z internetem chyba Kindle 4 Classic jest dla mnie wystarczajacy,Mam Pytanie dotyczace, polskich znakow, czy Kundelek je wyswietla bez problemu?Ksiazki w formacie mobi, ladnie prezentuja sie na ekranie? Nic sie nie rozjezdza itp?pozdrawiam
  • 25.02 (05:29)
    ~Neha
    Tyle ze w pykzpadru polskich znakow na Sony jesli zmienisz oprogramowanie czytnika, tracisz gwarancje (w Polsce chyba i tak jest malo warta), jesli chcesz przekonwertowac e-booka, to musisz zdjac zabezpieczenie, co stawia Cie w tej samej sytuacji co uzytkownikow Kindle.
  • 25.02 (05:10)
    ~Likey
    Witam,Jestem jezzcse mloda gimnazjalistka, ale nie przeszkadza mi to w byciu zapalona czytelniczka.Chcialam sprawic sobie Kindle 3, ale widzac, ze najtanszy czytnik na allegro kosztuje 480 zl, zastanawiam sie, czy kupowac tam czy na amazonie. Chcialabym otrzymac go najlepiej do 9 lipca 2011. Mam jeszzce jedno pytanie czy bede mogla znalezc duzo ksiazek 9glownie powiesci) za darmo, czy jest z tym klopot? Jest mozliwosc pobrania ebookow ze stron typu chomikuj? Jestem w tym nowa, prosze o wyrozumialosc i pomoc, pozdrawiam.
  • 25.02 (04:20)
    ~Joshua
    No pieknie :)My tak z kolezanka phejcoalysmy z Trondheim do Bergen przez Bodo dodajac sobie do trasy kilka dni podrozy :P ale na wlasne zyczenie.