Były prezydent Lech Wałęsa zapowiedział w mediach społecznościowych stanowczą reakcję na zmiany w sądownictwie. „Jeśli w jakikolwiek sposób obecna ekipa zaatakuje Sąd Najwyższy ,4 lipca to ja po godzinie 15:00 udaję się z Gdańska do Warszawy. ,,Dość niszczenia Polski’’. Staję na czele fizycznego odsunięcia głównego sprawcy wszystkich nieszczęść” – stwierdził (pisownia oryginalna).

"By tego dokonać musi być w Warszawie zgromadzone ponad 100 000 zdecydowanych i zdyscyplinowanych chętnych. Przy otwartej kurtynie, pokojowo i zdecydowanie musimy tego dokonać na oczach świata" - stwierdził Wałęsa. "Jestem w gotowości i wiem jak do tego doprowadzić" - dodał.

Wałęsa nie wyjaśnił w żaden sposób, kogo uważa za "głównego sprawcę wszystkich nieszczęść" i jak dokładnie miałoby wyglądać "fizyczne odsunięcie" tej osoby. 

Śniadek o słowach Wałęsy: Kompletnie rujnuje swój mit


Poseł PiS Janusz Śniadek poproszony przez PAP o skomentowanie zapowiedzi Wałęsy stwierdził, że "patrzy z wielkim smutkiem na to, jak były przywódca Solidarności i później prezydent kompletnie rujnuje swój mit".

Kiedyś zastanawialiśmy się, czy można zniszczyć mit Lecha Wałęsy. Były powtarzane takie pytania. Ja wówczas mówiłem, że tylko sam Lech Wałęsa może ten mit zniszczyć i w tej chwili, mam wrażenie, doprowadził to już do skrajnie niskiego poziomu. Coraz trudniej w ogóle go komentować, nie wiem czy warto w ogóle - stwierdził polityk.


(mn)