Jan Bury nie zostanie tymczasowo aresztowany w związku z zarzutami korupcyjnymi - zdecydował Sąd Okręgowy w Katowicach. Nie uwzględnił tym samym zażalenia prokuratury na wcześniejszą decyzję sądu rejonowego w sprawie byłego posła Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Jan Bury /PAP/Andrzej Grygiel /PAP

Jan Bury został zatrzymany 18 listopada przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Prokuratura Apelacyjna w Katowicach przedstawiła mu sześć zarzutów, dotyczących m.in. przyjmowania wysokich łapówek za wpływanie na działanie różnych instytucji państwowych. Chodzi o ponad 900 tys. zł. Może za to grozić kara do 12 lat więzienia.

Kierując do sądu wniosek o aresztowanie polityka, prokuratura uzasadniała go "udokumentowaną" obawą matactwa i grożącą Buremu surową karą. Sąd Rejonowy Katowice-Wschód, do którego trafił prokuratorski wniosek, nie tylko nie zgodził się na aresztowanie podejrzanego, ale też nie zastosował wobec niego innych środków zapobiegawczych.

W poniedziałek Jan Bury usłyszał w katowickiej prokuraturze trzy kolejne zarzuty, dotyczące niezgodnego z prawem wpływania na obsadę stanowisk w Najwyższej Izbie Kontroli. W tym przypadku śledczy nie sięgali po żadne środki zapobiegawcze. Były poseł nie przyznaje się do żadnego z zarzucanych mu przestępstw.

(mn)