Zawiadomienie o pobiciu złożyli rodzice dwóch uczniów zaatakowanych wczoraj przez kiboli w Rudzie Śląskiej. Dziś rodzice nastolatków mają się też spotkać z policjantami. Do ataku doszło, kiedy grupa uczniów wracała z zajęć na stadionie sportowym.

zdj. ilustracyjne /Archiwum RMF FM

Zaatakowani uczniowie nie skończyli jeszcze 15 lat. To oznacza, że ani policja, ani prokuratura nie mogą ich formalnie przesłuchiwać. Decyzję w tej sprawie może podejmować tylko sąd.

U obu nastolatków nie stwierdzono poważniejszych obrażeń i obu, po przeprowadzonych badaniach, zwolniono ze szpitala.

Napastnicy są nadal poszukiwani.

Policja m.in. analizuje zapisy z kamer zamontowanych na budynkach w rejonie, gdzie doszło do napadu.

Kiedy uczniowie wracali z zajęć na stadionie sportowym, nagle z klatki schodowej jednego z budynków wybiegli zamaskowani napastnicy. Wiadomo, że to sympatycy jednego z klubów piłkarskich. W rękach mieli pałki teleskopowe.

Świadkowie początkowo mówi o nawet dziesięciu osobach, zaatakowani uczniowie o trzech, czterech.

Uczniów było około 20. Napastnicy bili dwóch z nich. I to właśnie oni trafili do szpitala. 

(j.)