Ministerstwo Obrony Narodowej może podpisać z Boeingiem umowę na zakup samolotów dla VIP-ów. Krajowa Izba Odwoławcza zezwoliła na jej zawarcie, mimo że odwołania przetargowe Izba rozstrzygnie dopiero w poniedziałek. W tej sprawie jednak czas ma kluczowe znaczenie, bo pieniędzmi na samoloty średniej wielkości dla VIP-ów MON może dysponować tylko do końca marca.

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz /Leszek Szymański /PAP

Gdyby w poniedziałek Izba uznała odwołanie pozostałych firm, może wtedy już tylko nałożyć na Skarb Państwa karę za naruszenie przepisów przetargowych albo skrócić okres umowy, przy czym to ostatnie nie wchodzi w grę, bo mówimy o zakupie.

Kownacki: Nie ma potrzeby zakupu śmigłowców szkoleniowych i testowych

Nie ma potrzeby kupowania śmigłowców szkoleniowych lub do testów, w postępowaniach na śmigłowce morskie i dla wojsk specjalnych mogą zostać wybrane dwie platformy - powiedział w czwartek wiceminister brony Bartosz Kownacki. czytaj więcej

Unieważnienie podpisanej umowy nie będzie już możliwe, nawet jeśli KIO uzna w poniedziałek, że tryb zakupu - z wolnej ręki - był nieprawidłowy.

Izba przychyliła się tym samym do wniosku ministerstwa, że zwlekanie z podpisaniem umowy i czekanie na ostateczny wyrok spowoduje nieodwracalne szkody w interesie publicznym - większe niż samo złamanie przepisów przetargowych.

Zgodę wydał ten sam skład Izby, który rozpatruje odwołanie.

Jak ustalił reporter RMF FM Mariusz Piekarski, umowę z Boeingiem na dostawę samolotów dla VIP-ów Inspektorat Uzbrojenia MON podpisze po południu.


(e)