Tak zwane „mleko dla baristów” – ma spełniać określone wymagania. Przede wszystkim ma sprawić, że poranne cappuccino – będzie takim, o jakim marzymy. Kojarzy się z lekkością, ale jego skład jest przeciążony. Chodzi tutaj zwłaszcza o wersję wegańską - bogatą we wszystko, co kryje się pod symbolem „E”: sztuczne witaminy, substancje emulgujące, zagęszczające czy regulujące kwasowość.
Jednym z nich jest dodatek do żywności oznaczany jako E340 – ukryty choćby pod nazwą: fosforan potasu. To ten składnik, który może szkodzić nam w słodkich - ciemnych jak kawa - napojach gazowanych.
Jedna nie zaszkodzi
Związki stosowane jako dodatek do żywności, z założenia nie są niebezpieczne dla zdrowia i nadają się do spożycia. Jednak przyjmowane regularnie i w dużych ilościach – mogą odkładać się w organizmie i powodować szkody. Przede wszystkim zmniejszają przyswajanie ważnych składników, takich jak:
- wapń,
- żelazo,
- magnez,
- cynk.
Oznacza to, że jesteśmy pozbawiani ich rezerw.
Picie takiego specjalistycznego mleka codziennie – zwłaszcza do kawy, która jest kwasotwórcza – pozbawia organizm niezbędnych pierwiastków.
Przygotowując kawę, warto więc sięgać po produkt o prostym składzie, choć to „dla baristów” ma też zaletę – większą zawartość białka.