Sztuczny nos, coraz bliżej. I nie chodzi tu o nos o lepszym niż dany nam przez naturę kształcie, ale o aparat do niezwykle precyzyjnego wykrywania zapachów. Okazuje się, że taki sztuczny nos można będzie wykorzystać niemal do wszystkiego.

Zastosowania są nieograniczone. Od kryminalistyki, przez ochronę antyterrorystyczną - gdzie taka aparatura zastąpi psy w poszukiwaniu śladów, czy wykrywaniu środków wybuchowych. W medycynie, gdzie pomoże wykryć zapachy zwiastujące niektóre schorzenia, od cukrzycy po choroby nowotworowe. W kosmetyce, przemyśle chemicznym... Zastosowania można mnożyć. Klucz do sukcesu, o którym poinformowali właśnie naukowcy z Massachusetts Institute of Technology polegał na opanowaniu technologii oczyszczania białek, które są receptorami poszczególnych zapachów. Dzięki temu już wkrótce sztuczny nos pomoże nam oszczędzać własny, no i nosy naszych najlepszych, czworonożnych przyjaciół.

Z Mają Dutkiewicz i Michałem Kowalewskim staramy się wiedzieć, co tu pachnie.