"Do samego końca liczyliśmy, iż uda nam się zorganizować w Katowicach mistrzostwa Europy w szachach błyskawicznych w formie tradycyjnej, ale jesteśmy zmuszeni, by przyjąć wersję online. Jest to rozwiązanie bardzo innowacyjne, szachy dzięki nowym technologiom mają tę alternatywę, z której nie mogą skorzystać inne dyscypliny sportowe" - mówi Łukasz Turlej, wiceprezydent Światowej Federacji Szachowej. W imprezie, która odbędzie się w dniach 18-20 grudnia, udział weźmie ponad dwa tysiące europejskich szachistów, a centrum dowodzenia imprezy będzie w Katowicach.

Na razie lista zgłoszeń nie jest jeszcze zamknięta, ale wiadomo, że za pośrednictwem internetu w katowickim turnieju udział wezmą najlepsi szachiści Europy. Zaproszenia trafiły m.in. do polskich arcymistrzów Jana Krzysztofa Dudy, Mateusza Bartela, Radosława Wojtaszka czy katowiczanina Daniela Sadzikowskiego.

Mistrzostwa Europy rozgrywane w Polsce dają bardzo dużą dawkę motywacji, by pokazać się na własnym podwórku z dobrej strony. Jakiejś wielkiej presji nie ma, ale taka impreza na pewno będzie ważna dla każdego Polaka, który jest miłośnikiem szachów - mówi Sadzikowski.

Mam nadzieję, że wygra Polak, nawet jeśli nie będę to ja. Jeśli nic się złego nie wydarzy i wystartuję w tym turnieju, to obiecuję, że zrobię wszystko, by go wygrać - mówi Jan Krzysztof Duda, który nie ukrywa, że lubi grać w błyskawiczną odmianę szachów. Szachy błyskawiczne i szachy klasyczne to jak dwie różne gry. Wiadomo, że szachy błyskawiczne są zdecydowanie szybsze, tu nie ma czasu na liczenie, a gra się opiera głównie na intuicji. A ja jestem zawodnikiem intuicyjnym.

Po raz pierwszy mistrzostwa Europy w szachach błyskawicznych w Katowicach odbyły się w 2017 roku i były z pewnością jednym z największych wydarzeń w historii Europejskiej Unii Szachowej. Wypełniona hala Spodek, wspaniała atmosfera i świetna organizacja zawodów sprawiły, że w 2018 roku Katowice otrzymały prawo goszczenia uczestników mistrzostw Europy w szachach błyskawicznych w 2020 i 2021 roku.

To ewenement, gdyż zazwyczaj prawo organizacji imprez przyznaje się tylko jednorazowo i najczęściej są to stolice państw. Współpraca z prezydentem Katowic była jednak na tyle dobra, że zdecydowano się powtórzyć tę imprezę - dodaje Turlej.  

Prezydent miasta Marcin Krupa nie ukrywa, iż jest dumny z faktu, że Katowice, które razem z Ministerstwem Sportu wsparły organizacje grudniowych mistrzostw Europy w szachach błyskawicznych, są najbardziej "szachowym" miastem w Polsce.

Możliwość goszczenia, choć niestety tylko wirtualna, najlepszych szachistów Europy jest dla nas dużym wyróżnieniem. Pozyskanie tak prestiżowej imprezy to m.in. wynik znakomitej współpracy ze Śląskim Związkiem Szachowym, a także Łukaszem Turlejem, wiceprezydentem FIDE. Choć szachy przeżywają swój renesans dopiero w tym roku - to jednak w Katowicach od wielu lat wspieramy miłośników tego sportu, a szachiści Wasko HETMAN GKS Katowice w minionej dekadzie aż siedmiokrotnie stawali na najwyższym stopniu podium drużynowych mistrzostw Polski. Podczas zbliżających się mistrzostw oczywiście najmocniej będziemy trzymać kciuki za zawodników GieKSy i wszystkich Polaków. Jestem przekonany, że impreza ta przyczyni się do dalszej popularyzacji szachów w Polsce, a Katowice będą w kolejnych latach gospodarzem wielu międzynarodowych zawodów - mówi prezydent Krupa.

Gdyby nie pandemia koronawirusa, obecny czas byłby najlepszym z możliwych, by organizować w Polsce wielką imprezę szachową. Jan Krzysztof Duda, który w październiku zadziwił świat przerywając serię 125 partii klasycznych norweskiego mistrza świata Magnusa Carlsena, znalazł się bowiem w elitarnej dwudziestce kandydatów do miana Sportowca Roku 2020 w najstarszym polskim plebiscycie, więc o szachach mówi się bardzo wiele.

Świetną robotę robi też bijący rekordy popularności serial "Gambit Królowej" z udziałem Marcina Dorocińskiego. To wszystko sprawia, że szachistów przybywa, a szachy pojawiły się w popkulturze i stają się coraz bardziej popularne - dodaje Turlej.

W dobie pandemii, szachy wydają się też być jednym z nielicznych sportów, który wręcz mógł zyskać na wprowadzeniu lockdownu, a na pewno nie stracił. Choć oczywiście gra w szachy "twarzą w twarz" i online różnią się, to jednak trudno znaleźć sport, który można w tak łatwy sposób przenieść do sieci.

Wiadomo, że odpada element psychologiczny, który w normalnej grze jest bardzo istotny. Zawodnicy są od siebie w odległości metra, mogą pokazywać pewność siebie, która wpłynie na rywali. Z postawy przeciwnika można bardzo wiele wyczytać. Choć granie w internecie było już wcześniej mocno popularne, ale pandemia wpłynęła na to bardzo mocno. Liczba użytkowników aplikacji internetowych związanych z szachami od listopada została podwojona - wyjaśnia Turlej.

Na najlepszych zawodników Mistrzostw Europy w szachach błyskawicznych czekać będą, oczywiście oprócz medali, także nagrody finansowe. Kibice będą mieli możliwość obserwowania zmagań szachistów przez internet.