Blisko 170 kolarzy z 21 ekip stanie na starcie pierwszego etapu 71. Tour de Pologne. Po przejechaniu 226 kilometrów będą finiszować w Bydgoszczy. O zwycięstwo powinni walczyć sprinterzy.

Peleton wyruszy o godz. 13 spod Stoczni Gdańskiej, a honorowym starterem będzie Lech Wałęsa. W ten sposób wyścig wpisuje się w obchody 25-lecia pierwszych częściowo wolnych wyborów, które zapoczątkowały zmiany ustrojowe w Europie Środkowo-Wschodniej. Chcemy przypomnieć światu, że początek tych zmian dali polscy stoczniowcy w 1980 roku - podkreśla dyrektor Tour de Pologne Czesław Lang.

W wyścigu pojedzie 18 Polaków: ośmiu w reprezentacji kraju, sześciu w ekipie CCC Polsat Polkowice oraz czterech w zawodowych grupach elity. Jednym z faworytów rywalizacji jest zwycięzca dwóch etapów oraz klasyfikacji górskiej Tour de France Rafał Majka z zespołu Tinkoff-Saxo. Nie będzie miał jednak łatwego zadania. Swój udział potwierdziło wielu kolarzy ze światowej czołówki, m.in. Włosi Fabio Aru (trzeci w tegorocznym Giro d'Italia), Moreno Moser (zwycięzca Tour de Pologne 2012) i Damiano Cunego, Norwegowie Thor Hushovd (były mistrz świata) i Edvald Boasson Hagen, a także ubiegłoroczny triumfator największego polskiego wyścigu Holender Pieter Weening.

Tour de Pologne: Lech Wałęsa honorowym starterem wyścigu

W niedzielę o godzinie 13 spod historycznej bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej na Placu Solidarności w Gdańsku blisko 170 kolarzy z 21 ekip i 40 krajów rozpocznie rywalizację w 71. Tour de Pologne. Honorowym starterem wyścigu będzie Lech Wałęsa. czytaj więcej

Na trasie pierwszego etapu wyznaczono dwie premie specjalne - w Pruszczu Gdańskim (2,5 km) i Malborku (47,5 km), dwie lotne - w Kwidzynie (86 km) i Unisławiu (172 km) oraz górską już na rundach w Bydgoszczy (210 km). Kolarze są spodziewani na mecie około godz. 18.40.

W Bydgoszczy zawodnicy będą się ścigać na rundach. Podobnie na rundach miejskich zakończą się następne etapy w Warszawie, Rzeszowie i Katowicach. Pole do popisu powinni mieć sprinterzy, ale - jak pokazał ubiegłoroczny wyścig - niewykluczone są niespodzianki, takie jak samotny finisz Amerykanina Taylora Phinneya tuż przed rozpędzonym peletonem w Katowicach. 

Na miano królewskiego, najtrudniejszego etapu zasługuje piąty z Zakopanego do Szczyrbskiego Jeziora w słowackich Tatrach Wysokich. Następnego dnia czeka zawodników kolejny wymagający odcinek ze startem i metą w Bukowinie Tatrzańskiej i z ośmioma premiami górskimi po drodze, m.in. w rodzinnej miejscowości Kamila Stocha - Zębie.

Przy okazji szóstego etapu tradycyjnie już odbędzie się Tour de Pologne amatorów. Udział potwierdził mistrz olimpijski w łyżwiarstwie szybkim Zbigniew Bródka, który przed rokiem był najlepszy wśród... strażaków.

Wyścig zakończy jazda indywidualna na czas na dystansie 25 km w Krakowie. Właśnie ta próba przesądziła przed rokiem o końcowym triumfie jadącego na wcześniejszych etapach w cieniu głównych aktorów Holendra Weeninga.

Od 2005 roku, gdy Tour de Pologne uzyskał najwyższą rangę UCI, polskiemu kolarzowi nie udało się wygrać wyścigu, ani nawet etapu. Najwyższe, drugie miejsce w klasyfikacji generalnej zajął w 2012 roku Kwiatkowski (przegrał z Moserem o pięć sekund). Przed rokiem Majka uplasował się na czwartej pozycji.

(abs)