Swoje wyliczenia ws. frekwencji na Marszu Miliona Serc organizatorzy szacują na podstwie zgłoszeń od działaczy z regionów.
Nieoficjalnie politycy PO mówią, że jest dwa, trzy razy więcej chętnych niż 4 czerwca. Pada liczba 800 tys. osób, które według przewidywań mogą pojawić się na wydarzeniu.
Wyznacznikiem frekwencji ma być też liczba cyfrowych zaproszeń wygenerowanych na stronie marszu. Indywidualne zaproszenie - nagranie Donalda Tuska skierowane do konkretnej osoby - stworzono prawie pół miliona razy. Nie wiadomo, ile z tych osób rzeczywiście pojawi się na marszu.
Politycy PO przyznają, że najważniejsza będzie pogoda i mobilizacja mieszkańców Warszawy i okolic. Jeśli będzie padało, ludzie zostaną w domu. Jeśli będzie upalnie - wyjadą z miasta.