Jak wyjaśniła rzeczniczka Portu Gdynia Kalina Gierblińska, możliwość obsługi tak dużego statku była efektem wieloletnich inwestycji w infrastrukturę. Dzięki nim port został przystosowany do przyjmowania jednostek klasy Baltmax, czyli największych kontenerowców, które mogą pływać po Morzu Bałtyckim.
Przed wpłynięciem MSC Venice konieczne było unowocześnienie całej trasy prowadzącej od wejścia do portu aż do terminala kontenerowego. W ramach przeprowadzonych prac poszerzono wewnętrzne wejście do portu ze 100 do 140 metrów, pogłębiono baseny portowe do 15,9 metra, przebudowano nabrzeża Kanału Portowego, powiększono Obrotnicę nr 2 do średnicy 480 metrów oraz dostosowano Nabrzeże Helskie do obsługi największych statków.
Zrealizowane inwestycje sprawiły, że Port Gdynia może obecnie przyjmować jednostki o długości do 400 metrów i zanurzeniu sięgającym 14,5 metra.
Wiceminister z wizytą na kontenerowcu
Po wizycie na pokładzie MSC Venice wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka podkreślił, że gdyński port osiągnął nowy poziom rozwoju. Stał się portem głębokowodnym z prawdziwego zdarzenia, który może przyjmować największe kontenerowce świata – stwierdził.
Prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia Piotr Gorzeński zaznaczył, że zawinięcie MSC Venice to historyczne wydarzenie dla portu, na które przygotowywano się przez ostatnie lata.
MSC Venice ma 399 metrów długości, 54 metry szerokości i może przewozić 18 755 TEU, czyli jednostek odpowiadających standardowym kontenerom. Statek zacumował przy Nabrzeżu Helskim w ramach serwisu BRITANNIA. Po opuszczeniu Gdyni 27 lipca uda się do Kłajpedy, a następnie do Le Havre, Antwerpii, Londynu skąd wyruszy w podróż do Azji (Colombo, Port Klang, Singapore, Ningbo, Shanghai, Nansha, Yantian, Vung Tau).