RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Ciągnął psa za autem. Jest wyrok ws. byłego senatora

Opracowanie: Poniedziałek, 25 kwietnia 2022 (11:00)

Waldemar Bonkowski - były senator, związany w przeszłości z PiS - został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata w związku ze śmiercią psa, którego ciągnął za autem. Sąd Rejonowy w Kościerzynie uznał go za winnego zabicia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem. Wyrok nie jest prawomocny.

Ciągnął psa za autem. Jest wyrok ws. byłego senatora

Sąd zakazał Waldemarowi Bonkowskiemu posiadania psów przez najbliższe 5 lat. Dodatkowo były senator ma zapłacić 20 tysięcy złotych nawiązki na rzecz gdańskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Został także obciążony kosztami postępowania. 

Sąd oddał oskarżonego w okresie próby pod dozór kuratora sądowego, zobowiązując do pisemnego informowania kuratora o przebiegu okresu próby raz na sześć miesięcy - poinformował RMF FM Tomasz Adamski, rzecznik prasowy ds karnych Sądu Okręgowego w Gdańsku. 

Prokuratura, która w tej sprawie wnioskowała o karę roku i ośmiu miesięcy bezwzględnego więzienia, wystąpi do sądu o pisemne uzasadnienie wyroku.

W marcu zeszłego roku jeden z kierowców uwiecznił na filmie jadące auto, za którym ciągnięty był pies. Okazało się, że prowadził je właśnie Bonkowski. Zwierzę nie przeżyło. Początkowo były senator zaprzeczał, a ostatecznie policjanci odnaleźli zwłoki psa na posesji skazanego dziś polityka. 

W procesie jako oskarżyciele posiłkowi występowały cztery organizacje zajmujące się ochroną zwierząt. Jak ustaliła sekcja zwłok, zwierzę doznało "obrażeń narządów wewnętrznych skutkujących niewydolnością krążeniowo-oddechową", w następstwie których straciło życie.

W mowie końcowej prokurator Bożena Sobień-Bretes domagała się kary bezwzględnego pozbawienia wolności - skazania Bonkowskiego na rok i 10 miesięcy więzienia, zakazu posiadania zwierząt na 10 lat, przepadku samochodu oraz nawiązki na towarzystwo opieki nad zwierzętami. Pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych - organizacji zajmujących się ochroną zwierząt, przychylili się do argumentacji prokuratury.

Bonkowski wielokrotnie twierdził, że jest niesłusznie oskarżony. To jest totalna pomyłka, oskarżenie pani prokurator to jest absurd, bo zostałem oskarżony o szczególne znęcanie się nad zwierzętami. Bo jeśli chciałaby pani prokurator wytoczyć mi jakieś oskarżenie, to może tylko z kodeksu wykroczeń o nieumyślne spowodowanie śmierci psa. Gdybym ja chciał się znęcać nad zwierzętami, to mógłbym to zrobić na swojej posesji, na odludziu, bo w promieniu 1,5 kilometra ode mnie nikt nie mieszka - powiedział przed sądem pod koniec stycznia. Przekonywał, że nie ciągnął psa za autem, a jedynie go prowadził.

Pies był zdenerwowany, samochody niemiłosiernie trąbiły. Prawdopodobnie z tego hałasu pies mógł doznać zawału i upadł. Pies swobodnym kłusem sobie nogami przebierał. On nie mógł doznać takich obrażeń, to był nieszczęśliwy wypadek - oświadczył w styczniu Bonkowski. 

Bonkowski: Powinienem być uniewinniony. Znęcania nie było

Waldemar Bonkowski po usłyszeniu wyroku stwierdził, że został za szybko wydany przy braku przesłuchania jego świadków. W komunie nawet pozory zachowywano. W ogóle powinienem być uniewinniony, bo to nie było żadnego znęcania. To był przypadek. To się przyczyniły samochody, które trąbiły, że pies był zdezorientowany i najwyraźniej się szarpnął, pękł krąg szyjny i tak się stało, jak się stało - mówił Bonkowski. Zapowiedział złożenie apelacji, bo jego zdaniem zarzut jest absurdalny. Prokurator Bożena Sobień-Bretes powiedziała po wyroku, że poczeka na pisemne uzasadnienie wyroku i wtedy podejmie decyzję.

W wyborach parlamentarnych w 2015 Waldemar Bonkowski uzyskał mandat senatora z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

W lutym 2018 r., po serii antysemickich wpisów w mediach społecznościowych, został zawieszony przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w prawach członka partii i został senatorem niezrzeszonym. W wyborach 2019 r. starał się o reelekcję z własnego komitetu wyborczego, ale nie dostał się do parlamentu.

Źródło: nie

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: