W Wodzisławiu Śląskim doszło wczoraj wieczorem do pożaru mieszkania na siódmym piętrze bloku wielorodzinnego. O poranku strażacy przekazali nowe informacje na temat poszkodowanych i ofiar tragedii - zginęła jedna osoba, a sześć trafiło do szpitali. W tej grupie jest czworo dzieci.

REKLAMA

  • Ogień pojawił się w mieszkaniu na siódmym piętrze w Wodzisławiu Śląskim.
  • Jak wyglądała akcja służb? Przeczytaj cały artykuł.
  • Bądź na bieżąco! Najnowsze informacje lokalne i ogólnopolskie znajdziesz na RMF24.pl.

Dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wodzisławiu Śląskim przekazał RMF FM, że zgłoszenie wpłynęło do straży pożarnej kilka minut przed godziną 22:00 w sobotę.

Na miejscu pracowało 43 strażaków i dwa samochody operacyjne.

Kiedy przybyliśmy na miejsce, ogień i gęsty dym wydobywał się już z okna tego budynku, wiedzieliśmy, że całe mieszkanie jest objęte pożarem. Nasze działania polegały na wprowadzeniu rot gaśniczych oraz ewakuacji kilku mieszkańców. W sumie z budynku ewakuowano pięć osób - powiedział kpt. Sebastian Bauer.

Zginął mężczyzna

Po ugaszeniu pożaru strażacy znaleźli w mieszkaniu zwęglone ciało mężczyzny. Do szpitali przewieziono łącznie sześć osób - w tym dwie ewakuowane z bloku kobiety, które zostały ranne (jedna doznała poparzeń, druga została podtruta dymem) oraz profilaktycznie czworo dzieci z sąsiedniego mieszkania.

W przypadku dzieci, które mają od dwóch do ośmiu lat, chodziło o wykluczenie zatrucia gazami pożarowymi - wyjaśnił kpt. Sebastian Bauer.

Strażacy zakończyli działania przed godz. 3:00 w nocy.

Przyczyna powstania pożaru nie jest na razie znana. Będzie ją wyjaśniała policja pod nadzorem prokuratury.