Poza nietrzeźwą kobietą za kierownicą i dwójką dzieci w samochodzie była także 65-latka.
Policjanci wyczuli od kierującej silną woń alkoholu. Badanie wykazało, że ma w organizmie prawie 4 promile. Kilka minut wcześniej, z jednego z osiedli zabrała do samochodu syna, jego kolegę i matkę koleżanki.
Teraz o losie 34-latki zadecyduje sąd. Kobieta odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości i prawdopodobnie za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia pasażerów. Grozi jej 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci zatrzymali jej prawo jazdy.