RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

„Widzę coś wielkiego”. To jedyne objawienia w Polsce uznane przez Kościół

Opracowanie: Publikacja: Niedziela, 6 września 2026 (07:46) Aktualizacja: Środa, 16 września 2026 (06:29)

Dziś, 16 września, mija dokładnie 149. rocznica zakończenia objawień maryjnych w Gietrzwałdzie. Są one jedynymi w Polsce oficjalnie uznanymi przez Kościół katolicki. Trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku.

Chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google
„Widzę coś wielkiego”. To jedyne objawienia w Polsce uznane przez Kościół
Sanktuarium w Gietrzwałdzie (fot. Zofia Bazak, Marek Bazak) /East News
  • W 1877 roku dwie dziewczynki relacjonowały objawienia maryjne w Gietrzwałdzie.
  • Kościół oficjalnie uznał je dopiero po upływie 100 lat.
  • Do beatyfikacji jednej z wizjonerek brakuje kluczowej decyzji.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Jak wyglądały objawienia gietrzwałdzkie?

W 1877 r. Matka Boża miała przez kilka miesięcy objawiać się w Gietrzwałdzie dwóm dziewczynkom – 12-letniej Barbarze Samulowskiej i 13-letniej Justynie Szafryńskiej.

Według ks. prof. Franciszka Hiplera, który z ramienia kościoła warmińskiego badał objawienia pod kątem teologicznym jeszcze w czasie ich trwania, jako pierwsza Matkę Bożą zobaczyła 13-letnia Justyna Szafryńska. 27 czerwca 1877 roku około godz. 21 dziewczynka wyszła z kościoła, gdzie zdawała egzamin do pierwszej komunii świętej. 

Na 13-latkę czekała pod kościołem matka i razem miały iść do domu we wsi Nowy Młyn. Czekajcie no matuchno, aż zobaczę, co to jest to białe tam na drzewie i gdzie zostanie – powiedziała do matki Justyna, patrząc na klon rosnący niedaleko kościoła. Widzę coś wielkiego, co wygląda jak człowiek – dodała.

Wkrótce potem do matki i córki podszedł gietrzwałdzki proboszcz ks. Augustyn Weischel, który zagadnął je obie. Wówczas matka powiedziała, że Justyna nie chce iść do domu, bo widzi kogoś na klonie. Duchowny podszedł z nią do drzewa i dziewczynka powiedziała mu, że widzi „na złotem perłami wysadzanym krześle piękną w bieli dziewicę z długiemi, jasnemi, na ramiona spływającemi włosami”.

Zgodnie z poleceniem proboszcza Weischla, Szafryńska przyszła pod klon także następnego dnia i wówczas również miała widzenie.

Od 1 lipca Matkę Bożą widziała także 12-letnia Barbara Samulowska. Maryja prosiła je o odmawianie różańca, pobożne życie, powstrzymywanie się od picia alkoholu i rozpusty. Powiedziała także, że chce, by zamówiono jej figurę i wstawiono ją do kapliczki – dziś to miejsce jest znane jako kapliczka objawień.

Objawienia trwały 82 dni i było ich 160. Każdą z wizjonerek bezpośrednio po objawieniach odpytywano. Spisywano szczegółowo protokoły w języku polskim i niemieckim.

100 lat od objawień do uznania ich przez Kościół

 

Kościół z uznaniem prawdziwości tych objawień czekał 100 lat. W 1977 roku odpowiedni dekret w tej sprawie podpisał biskup warmiński Józef Drzazga.

Uznanie objawień poprzedziła koronacja obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, której w 1967 roku dokonali prymas Stefan Wyszyński i kardynał Karol Wojtyła.

Choć objawienia z Gietrzwałdu należą do elitarnego grona 31 objawień maryjnych zatwierdzonych przez Kościół na świecie, obok Fatimy i Lourdes, ich przesłanie jest mało znane.

Jakie były konsekwencje objawień gietrzwałdzkich?

W ocenie historyków objawienia gietrzwałdzkie miały duży wpływ na życie religijne i narodowe. Zaowocowały przebudzeniem świadomości narodowej warmińskiej ludności polskiej poddawanej silnej germanizacji i odrodzeniem się poczucia jedności z Polakami mieszkającymi w innych zaborach. 

Gietrzwałd dał także impuls do powstania ruchu polskiego na Warmii.

Jak będą wyglądać uroczystości związane z rocznicą objawień?

Główne obchody rocznicy objawień, wraz z mszą odpustową na gietrzwałdzkich błoniach, odbywają się we wrześniu. Tegorocznym uroczystościom odpustowym 13 września ma przewodniczyć nuncjusz apostolski w Polsce abp Guido Filipazzi. 

Dzień później rozpocznie się peregrynacja kopii gietrzwałdzkiego obrazu Matki Bożej po parafiach archidiecezji warmińskiej, która potrwa do 26 czerwca 2027 r.

Jedna z wizjonerek z Gietrzwałdu zostanie błogosławioną?

W 2005 roku rozpoczął się proces beatyfikacyjny jednej z gietrzwałdzkich wizjonerek – Barbary Samulowskiej. W 1883 r. wstąpiła ona do zakonu szarytek. Była misjonarką. Pracowała w Gwatemali w czasach, gdy doszło tam do dwóch silnych trzęsień ziemi. Angażowała się w organizację pomocy, odbudowę szpitala oraz budynków sakralnych. 

 

Barbara Samulowska została pochowana w Gwatemali, gdzie zmarła w 1950 r. Na razie nie ma planów ewentualnej ekshumacji. 

W marcu ogłoszony został dekret o heroiczności cnót siostry Samulowskiej. Do beatyfikacji niezbędne pozostaje zatwierdzenie przez Kościół cudu, który wydarzył się za jej wstawiennictwem.

Diecezja warmińska przekazała do Watykanu informacje dotyczące kilku cudów związanych z uzdrowieniami za wstawiennictwem Barbary Samulowskiej. Główny cud dotyczy uzdrowienia, do jakiego miało dojść w Gwatemali.

Cały czas zgłaszają się do nas osoby, które podają, że za wstawiennictwem siostry Samulowskiej zostały uzdrowione. My to wszystko przekazujemy do Watykanu, bo nie wiemy, która z tych informacji może okazać się ważna dla Komisji Kardynałów, która o tym rozstrzyga – przyznał w rozmowie z PAP metropolita warmiński abp Józef Górzyński.

W ocenie metropolity warmińskiego można mieć nadzieję na przyjazd papieża Leona XIV do Gietrzwałdu w 2028 r.

Chcemy, żeby te obchody 150. rocznicy objawień gietrzwałdzkich trwały przynajmniej przez rok. Wówczas w ramach jeszcze tych obchodów, czyli na wiosnę 2028, może udałoby się, by przyjechał do nas Ojciec Święty. To by się wpisało w historię papieskich pielgrzymek, bo na ogół te wizyty papieskie odbywały się wiosną – ocenił hierarcha. Abp Górzyński chciałby, by właśnie wtedy została beatyfikowana siostra Samulowska.


Źródło: RMF FM/PAP
Tagi: gietrzwałd

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: