Jak informuje reporter RMF FM, nie udało się dojść do porozumienia. Przewoźnik Waldemar Jaszczuk ma jednak nadzieję, że "po dzisiejszym spotkaniu ruszy proces, aby oczekiwania przewoźników zostały spełnione".
Z kolei inny przedstawiciel Tomasz Borkowski podsumował: Nie usłyszeliśmy żadnych propozycji związanych z naszymi postulatami.
W sprawie głównego postulatu przewoźników sekretarz stanu Rafał Weber przyznał, że przywrócenie zezwoleń jest poza zasięgiem rządu i sprawa musi być rozwiązana na poziomie Brukseli. Próbuje też organizować lobbing kilku państw, jak było w przypadku zboża. Chodzi o Słowację, Węgry, Rumunię, ale też państwa bałtyckie.
Weber jeszcze dziś ma rozmawiać ze swoim ukraińskim odpowiednikiem w kwestii przywrócenia pasów dla ciężarówek wracających do Polski na pusto oraz na temat elektronicznego systemu rejestracji w kolejce.
Protest przewoźników na dwóch przejściach w województwie lubelskim - w Dorohusku i Hrebennem - trwa od poniedziałku. Postulują m.in. wprowadzenie zezwoleń komercyjnych dla firm ukraińskich na przewóz rzeczy, z wyłączeniem pomocy humanitarnej i zaopatrzenia dla wojska ukraińskiego, zawieszenie licencji dla firm, które powstały po wybuchu wojny na Ukrainie i przeprowadzenie ich kontroli.