"W wyborach pod koniec października Kopacz musi się liczyć z porażką” – pisze niemiecki „Der Spiegel”. „Kryzys migracyjny odgrywa dużą rolę w kampanii przedwyborczej - większość społeczeństwa jest przeciwna przyjęciu imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Skorzysta na tym prawdopodobnie prawicowa partia Prawo i Sprawiedliwość" – czytamy w internetowym wydaniu tygodnika.

"Der Spiegel": PiS może skorzystać na lęku Polaków przed uchodźcami /CSABA /PAP/EPA

Jan Puhl, autor tekstu o stosunku Polaków do imigrantów, opisuje na wstępie akcję Miriam Shaded, która sprowadziła do Polski 174 Syryjczyków, ratując im życie. Shaded chciałaby pomóc kolejnym obywatelom państwa rządzonego przez Asada, ma jednak jeden warunek: nie mogą to być muzułmanie - pisze autor komentarza, wyjaśniając, że inicjatorka akcji humanitarnej uważa wyznawców islamu za niebezpiecznych.

"Der Spiegel" przypomina, że Shaded nazwana została w internecie "piękną twarzą ksenofobii", i zaznacza, że "histeryczny lęk przed obcymi" jest zgodny z trendem panującym w Polsce. 56 proc. Polaków uważa, że ich kraj nie powinien przyjmować uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu - pisze Puhl. Jak zaznacza, polski rząd zgodził się w zeszłą środę nieoczekiwanie na przyjęcie około 7 tys. imigrantów. "Dla premier Ewy Kopacz jest to niebezpieczna decyzja" - ocenia "Der Spiegel", przypominając, że 25 października w Polsce odbędą się wybory do parlamentu.

Sondaże wskazują na to, że Kopacz utraci stanowisko - czytamy w "Spieglu". Autor tekstu sugeruje wręcz, że dyskusja o uchodźcach może jeszcze zwiększyć przewagę prowadzącej w sondażach partii Prawo i Sprawiedliwość.