Nie żyje przywódca Al-Kaidy Osama bin Laden. Amerykanie zabili go w Pakistanie. W USA zapanowała euforia, ale władze ostrzegają przed atakami po śmierci terrorysty.

Osama bin Laden zabity

Nie żyje przywódca Al-Kaidy Osama bin Laden. Amerykanie zabili go w Pakistanie. W USA zapanowała euforia, ale władze ostrzegają przed atakami po śmierci terrorysty.

Informacja o śmierci bin Ladena zelektryzowała świat

Poniedziałek, 2 maja 2011 (07:13)

"Cały świat odczuł wielką ulgę" - to pierwsze słowa brytyjskiego premiera Davida Camerona po informacji o zabiciu Obamy bin Ladena. Wtóruje mu Jerzy Buzek: "Obudziliśmy się w bezpieczniejszym świecie" - napisał przewodniczący PE. To oczywiście temat numer jeden w zachodnich mediach elektronicznych. Można także spodziewać się reakcji ze strony Rosji.

Cameron: To wielka ulga

Osama bin Laden przestał być częścią globalnej kampanii terroru - powiedział brytyjski premier. Jego zdaniem ludzie na całym świecie mogą oddychać z ulgą. W swym oświadczeniu David Cameron przypomniał, że w atakach z 11 września zginęli także Brytyjczycy.

Zdaniem komentatorów, śmierć bin Ladena może stać się punktem zwrotnym w wojnie z Al-Kaidą. Podkreślają oni zarazem, że bomby, które nadal są podkładane przez sympatyków tej organizacji nie są symboliczne, przynoszą bowiem realne żniwo w postaci ludzkich ofiar i osobistych tragedii

Buzek: To ważny krok w kierunku pokonania światowego terroryzmu

Obudziliśmy się w bezpieczniejszym świecie, choć wojna z terroryzmem daleka jest od zakończenia - napisał w swoim oświadczeniu przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek. To jedna z pierwszych oficjalnych reakcji.

Buzek, przynajmniej w europejskich instytucjach, nadał ton. Oświadczył, że wykonany został ważny krok w kierunku pokonania Al-Kaidy i światowego terroryzmu i zapewnienia bezpieczeństwa milionom ludzi na całym świcie, chrześcijanom i muzułmanom i wyznawcom innych religii, tym wszystkim, którzy wierzą w pokojowe współistnienie.

Gabinety europejskich przywódców zastanawiają się jaki wpływ będzie miała śmierć bin Ladena na sytuację polityczną na świecie. Szczególnie dla NATO jest to znacząca wiadomość. W KW NATO oceniana jest zwłaszcza sytuacja w Afganistanie. Trudno już teraz spekulować czy śmierć bin Ladena przyspieszy np. wycofywanie się wojsk sojuszu z Afganistanu. Z pewnością dyskutowane będą wszystkie scenariusze.

Niemcy: Dobra wiadomość dla tych, którzy chcą pokoju na świecie

To dobra wiadomość dla wszystkich ludzi, którzy chcą pokoju na świecie - to pierwsze słowa szefa niemieckiej dyplomacji, ale nie jedyne, które pojawiły się tuż za naszą zachodnią granicą. Szef związku zawodowego policjantów przestrzega przed akcjami odwetowymi i skupianiu się na świętowaniu tego sukcesu.

Zagrożenie ze strony terrorystów w Niemczech jest nadal duże, na co dowodem jest aresztowanie w weekend trzech osób szykujących zamachy. Rząd Angeli Merkel zastanawia się tymczasem, czy znieść czy przedłużyć działanie antyterrorystycznej ustawy dającej duże uprawnienia niemieckim służbom specjalnym.

Francja: USA wreszcie udało się rozprawić z wodzem Al-Kaidy

Francuscy komentatorzy przypominają, że władze Stanów Zjednoczonych były od dawna krytykowane za to, że - mimo prowadzania długiej wojny w Afganistanie - nie były w stanie rozprawić się z wodzem Al-Kaidy, który doprowadził do ataków terrorystycznych z 11 września 2001. Teraz te krytyki wreszcie umilkną.

Mimo że jest na razie mało szczegółów dotyczących samej operacji - eksperci mówią o wielkim sukcesie w walce z terroryzmem. Media podkreślają również, że ciekawe będą kulisy współpracy Amerykanów z pakistańskimi służbami specjalnymi, które krytykowane były właśnie za związki z Al-Kaida.

Rosja prawdopodobnie życzliwie przyjmie zabicie bin Ladena

Informując o śmierci bin Ladena, rosyjskie agencje i portale internetowe na razie cytują na razie zachodnie media. W Rosji trwają majowe święta i życie zamarło. Można się jednak spodziewać, że reakcja na wieści z USA będzie pozytywna.

I Władimir Putin, i prezydent Miedwiediew, niejednokrotnie mówili o tym, że terrorystów należy likwidować. Putin nawet groził, że "dopadnie ich w wychodku", tak więc Rosja raczej życzliwie przyjmie zabicie Osamy bin Ladena. Można nawet spodziewać wystąpienia albo premiera albo prezydenta - poświęconego potrzebie wspólnej walki z terroryzmem, co Rosji jest potrzebne by mieć wolne ręce na Kaukazie.

Do tego Rosji zależy na uspokojeniu sytuacji w Afganistanie, bo stamtąd napływa do tego kraju olbrzymi potok narkotyków.

Bogdan Frymorgen, Katarzyna Szymańska-Borginon, Marek Gładysz, Przemysław Marzec

Radio Muzyka Fakty