RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Jak przygotować się do podróży? Porady pierwszej pomocy

Autor: Publikacja: Niedziela, 19 lipca (12:18)

Do każdej podróży trzeba się przygotować - wziąć pod uwagę to, jakie temperatury panują w danym rejonie i co może zagrażać nam na miejscu. Oczywiste? Okazuje się, że niekoniecznie i zbyt często nastawiamy się na to, co już znamy. Przed taką beztroską przestrzega lek. med. Paulina Nowak, specjalistka medycyny podróży, członkini Polskiego Towarzystwa Wakcynologii oraz Polskiego Towarzystwa Medycyny Morskiej i Tropikalnej – która gościła w wakacyjnym odcinku podcastu Marka Łabno „Lekarz Dyżurny”.

Jak przygotować się do podróży? Porady pierwszej pomocy
Jak przygotować się do podróży? Porady pierwszej pomocy /Shutterstock
  • Przed podróżą należy dokładnie sprawdzić warunki klimatyczne i zagrożenia w miejscu docelowym, a także przygotować apteczkę z podstawowymi lekami, takimi jak preparaty przeciwbiegunkowe, filtry przeciwsłoneczne i leki antyhistaminowe.
  • Szczepienia są kluczowe zarówno w Polsce, jak i za granicą; warto pamiętać o szczepionkach przeciwko wściekliźnie, odkleszczowemu zapaleniu mózgu, żółtaczce typu A oraz dawkach przypominających na błonicę, tężec, krztusiec i polio.
  • Po powrocie z egzotycznych podróży należy uważnie obserwować objawy takie jak gorączka, biegunka, bóle czy zmiany skórne i w razie podejrzenia poważnych chorób (np. malaria, żółta febra) natychmiast zgłosić się do lekarza; nawet w Polsce można zachorować na choroby tropikalne, np. przez ukąszenie komara przywiezionego samolotem.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Wyjazd musi być przemyślany – powinniśmy mieć świadomość tego, jakie średnie temperatury panują na miejscu i jaka jest wilgotność powietrza o tej porze roku. Musimy mieć taką wiedzę, żeby ocenić – czy wakacyjny pobyt w takich warunkach nie jest ponad nasze siły.

Jeżeli za długo przebywamy w warunkach mocnego nasłonecznienia czy dużego wiatru – to możemy ponieść fizyczne konsekwencje. To może być choćby udar słoneczny. Czasami jego objawy są mniejsze, a czasami większe. Kolejnym błędem może być to, że nie posiadamy apteczki podróżnej, czyli bagatelizujemy tę kwestię, żeby mieć ze sobą kilka podstawowych leków – podkreśla lek. med. Paulina Nowak, specjalistka medycyny podróży.

Lasso na kleszcze i folia nrc? Niezbędnik wakacyjnej apteczki
Czas: 16:40

Taki podstawowy, obowiązkowy zestaw w apteczce to:

  • preparaty przeciwbiegunkowe – zwłaszcza, jeśli wybieramy dalekie destynacje,
  • filtry przeciwsłoneczne oraz leki na oparzenia pierwszego i drugiego stopnia – mogą to być spraye, pianki,
  • leki antyhistaminowe – na wypadek pogryzień lub uczuleń. 

 

Do kierunków związanych z największym ryzykiem wystąpienia nagłych i nieprzewidzianych problemów zdrowotnych oraz wymagających największych przygotowań – należą:

  • kontynent afrykański - szczególnie Afryka Subsaharyjska,
  • kraje Azji,
  • Kolumbia.

 

Kolejną ważną kwestią są szczepienia – zarówno, kiedy jedziemy w Polskę jak i wtedy, kiedy jedziemy za granicę.

Myślę, że w Polsce taka mało doceniana jest szczepionka przeciwko wściekliźnie - pamiętajmy, że w naszych lasach, na naszych polach cały czas krążą lisy i inne zwierzęta przenoszące wściekliznę. Mamy też oczywiście psy, które są niezaszczepione. Dlatego, to jest szczepionka, którą bardzo polecam na przykład osobom, które uprawiają trekking i lubią chodzić oraz uprawiać sporty na łonie natury. Mało doceniana jest także szczepionka na odkleszczowe zapalenie mózgu - która jest podawana w trzech dawkach: podstawowej i potem przypominającej co trzy i pięć lat. To bardzo ważna ochrona, bo ilość zachorowań się zwiększa. Pamiętajmy też o szczepieniach, takich bardziej podstawowych - jak dawki przypominające: błonica, tężec, krztusiec, polio. Pamiętajmy o żółtaczce typu A, czyli chorobie brudnych rąk – wymienia specjalistka.

W danym miejscu w odpowiednim czasie

Czasami ryzykowny jest nie tyle sam kierunek – co pora, jaką wybieramy na wyjazd.

Przykładowo Półwysep Arabski - mam tu na myśli choćby: Oman, Arabię Saudyjską czy takie miasta, które lubimy jak Dubaj i Abu Dabi. Zwróćmy uwagę, że ten kraj ma takie dwie pory: bardzo, bardzo ciepłą i mniej ciepłą. Ta mniej ciepła – to u nas miesiące od listopada do kwietnia. Wtedy temperatura u nich jest stabilniejsza. I wybierajmy takie miesiące, kiedy ten klimat jest jak najbardziej zbliżony do naszego. Oczywiście, pewne różnice występują - to różnice w wilgotności powietrza. Na przykład, na takim Półwyspie Arabskim wilgotność jest bardzo niska i dla nas, Europejczyków - odczucie ciepła jest dużo mniejsze. Pamiętajmy wtedy o odpowiednim nawadnianiu. Trzeba dbać o ubiór i o to, ile godzin przebywamy na słońcu – przestrzega lek. med. Paulina Nowak.

Trzeba starać się wybrać czas i miejsce w taki sposób, żeby podróż nie okazała się szokiem dla naszego organizmu. Specjalistka poleca choćby Wyspy Kanaryjskie – gdzie pogoda jest stabilna przez cały rok, a pobyt tam w: listopadzie, grudniu, styczniu czy lutym – może być dla nas zastrzykiem energii, którego potrzebujemy w sezonie jesienno-zimowym. Nie ma dużych skoków temperatur - czujemy się dobrze i jesteśmy wypoczęci. 

Po powrocie, zwłaszcza z wakacji w egzotycznych krajach – warto być czujnym na sygnały, które wysyła nam organizm. Szczególnie groźna jest gorączka o bardzo różnym charakterze: bardzo wysoka lub zmienna i taka, która pojawia się albo znika w ciągu kilku dni. 

Może nam się wydawać, że spowodowana jest zmianą klimatu lub zwykłą infekcją. Trzeba jednak zgłosić się do lekarza, jeżeli mamy jakiekolwiek podejrzenia, że to groźna choroba, np.:

  • malaria,
  • żółta febra,
  • denga,
  • meningokoki,
  • gorączka krwotoczna.

 

Inne groźne sygnały to:

  • biegunki,
  • bóle głowy, 
  • bóle brzucha, 
  • nudności i wymioty, 
  • zmiany skórne - które czasami mogą wydawać się zwykłym zadrapaniem lub niewielką raną.

 

Niestety, dość powszechny jest mit, że nie warto się szczepić, bo na pewno niczego nie przywieziemy z podróży.

Tymczasem, niektóre historie pokazują, że czasami nie trzeba nigdzie wyjeżdżać – żeby poważnie zachorować.

Przykładem może być historia pacjentki z Balic pod Krakowem. Balice jest to miejscowość, w której jest lotnisko i pacjentka ta nigdy nie opuszczała miejsca swojego życia, czyli podkrakowskiej wsi - natomiast zachorowała na malarię. Okazało się, że najprawdopodobniej została ukąszona przez komara - który samolotem przyleciał tutaj do nas, do Polski - opowiedziała nam zaproszona do studia specjalistka.


Źródło: Twoje Zdrowie
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: