Dyskusja wokół programów SAFE i "polski SAFE 0 proc." dziś znów rozgrzeje w polskiej polityce. Wszystko ze względu na spotkanie w Pałacu Prezydenckim. Karol Nawrocki zaprosił na godzinę 15:00 premiera Donalda Tuska, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza i szefa NBP Adama Glapińskiego.

REKLAMA

  • Czym różni się unijny program SAFE od propozycji prezydenta "polski SAFE 0 proc."? Przeczytasz o tym w artykule.
  • Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

O wysłaniu zaproszeń do szefa rządu, wicepremiera i Adama Glapińskiego poinformował szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. Na platformie X opublikował treść oficjalnego pisma, które trafiło do Donalda Tuska. "Tematem spotkania będzie propozycja Pana prezydenta, tj. ‘Polski SAFE 0%’" - zaznaczono.

W imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, zaprosiem dzi Premiera Donalda Tuska, Wicepremiera, szefa MON Wadysawa Kosiniaka-Kamysza oraz Prezesa NBP prof. Adama Glapiskiego na spotkanie z Panem Prezydentem, ktre odbdzie si we wtorek 10 marca 2026 r. o godz. 15:00 w... pic.twitter.com/mBeL1hCTCc

BoguckiZbigniewMarch 6, 2026

Kto pojawi się na spotkaniu?

W sobotę rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz na antenie RMF FM zapewniał jednak, że u prezydenta pojawią się wszyscy zaproszeni. Będą i pan premier, i pan minister obrony narodowej. Będzie także oczywiście pan prezes Adam Glapiński - zapewnił.

Premier zapytany o swoje oczekiwania wobec tego spotkania podczas poniedziałkowej konferencji prasowej podkreślił, że "każdego dnia pojawiają się nowe powody", dla których chciałby, aby prezydent jak najszybciej podpisał ustawę wdrażającą unijny program SAFE.

Kiedy mówię o nowych powodach, mówię przede wszystkim o rozwoju zdarzeń na Bliskim Wschodzie - tłumaczył szef rządu. Jak mówił, przedłużająca się wojna z Iranem ma swoje konsekwencje, jeśli chodzi o możliwość dozbrojenia. Dodał, że "broń staje się mniej dostępna i droższa, i ta sytuacja się nie zmieni na lepsze".

Jak przekonywał, "potrzebne są nam wszystkie możliwe inicjatywy, w tym pieniądze, które zwiększa możliwości Polski".

Tusk powiedział, że "coraz wyraźniejsze staje się też to, że Stany Zjednoczone będą zainteresowane także innymi teatrami geopolitycznymi". Nazwę rzecz po imieniu: tu w Europie musimy skoncentrować się na zagrożeniu rosyjskim. Dzisiaj chyba nie ma co liczyć na to, że Stany Zjednoczone będą skoncentrowane głównie na Rosji i Ukrainie, bo widać wyraźnie, że ta uwaga Stanów Zjednoczonych obejmuje więcej pól konfliktów i interesów - mówił premier.

Dlatego - zaznaczył - "pożyczka SAFE jest tak ważna i ma absolutnie fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa i obronności Polski". Zadeklarował jednocześnie, że pójdzie na spotkanie z Nawrockim i Glapińskim, bo "nie zmarnuje żadnej okazji do zdobycia kolejnych środków na rzecz bezpiecznego państwa".

SAFE 0 proc. "Rząd powinien się nad tym bardzo głęboko zastanowić"

Gość Ziemca w RMF FM Rafał Leśkiewicz przekonywał, że "polski SAFE 0 proc." to "bardzo konkretna propozycja". Nie uszczuplijmy rezerwy złota, nie uszczuplimy rezerw walutowych, które posiadamy w dolarach i w euro. Natomiast na operacjach finansowych - w oparciu o te rezerwy, na procesie inwestycyjnym, który się opiera na tych rezerwach - możemy sfinansować polską armię - zapewniał Leśkiewicz.

Zdaniem Leśkiewicza nad alternatywnym do unijnego programem "rząd powinien się nad tym bardzo głęboko zastanowić". Jeżeli mówimy o SAFE unijnym, to mówimy o pożyczce oprocentowanej na około 3 proc. (...) Z drugiej strony mamy rozwiązanie, które pozwoli wykorzystać rezerwy Narodowego Banku Polskiego bez uszczuplenia tych rezerw, do sfinansowania polskiej armii i nie będzie to kosztowało Polski nic - stwierdził Leśkiewicz. Ocenił też, że rząd chce sięgnąć po unijną pożyczkę, "żeby zasypać deficyt budżetowy". Stąd ta presja na pana prezydenta, który jej nie ulega - powiedział.

Prace nad "polskim SAFE 0 proc." trwały od miesięcy

Profesor Grzegorz Kołodko, były wicepremier i minister finansów w czterech lewicowych rządach zdradził w rozmowie z Radiem RMF24, że propozycja prezydenta i szefa NBP była przygotowywana od miesięcy. Skąd to wiadomo? Kołodko pod koniec października 2025 uczestniczył w spotkaniu, które dotyczyło tego rozwiązania.

Kołodko twierdzi, że propozycja finansowania zbrojeń z rezerw NBP jest rozwiązaniem wyjątkowym, które powinno być zastosowane tylko raz. To się po prostu ludziom opłaca. Nie będzie podnoszenia podatków ani ograniczeń wydatków na zdrowie czy edukację. Szkoda byłoby nie wykorzystać takiej szansy - mówił.

Program SAFE i "SAFE 0 proc." - różnice i kontrowersje

Zarówno rząd, jak i prezydent podkreślają konieczność rozwoju Sił Zbrojnych RP. Jednak "mały" i "duży" pałac przedstawiły różne koncepcje na dofinansowanie polskiej obronności. Premier apeluje o podpisanie ustawy wdrażającej unijny program SAFE, prezydent i prezes NBP proponują "polski SAFE 0 proc.".

Czym jest unijnych program SAFE?

SAFE (Strategic Technologies for Europe Platform) to unijny program wsparcia dla modernizacji i dozbrajania armii państw członkowskich. Polska ma być jego największym beneficjentem - może pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu, aż 89 proc. tych środków ma trafić do polskich firm zbrojeniowych.

Rada Ministrów, na czele z premierem Donaldem Tuskiem i wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, od kilku tygodni przekonuje, że unijny program SAFE służy polskiej suwerenności, jest bardzo oczekiwany przez żołnierzy i stanowi wielką szansę na stabilność dla budżetu armii na kolejne lata.

Po uchwaleniu ustawy przez Sejm i przyjęciu poprawek Senatu, decyzja o podpisaniu ustawy wdrażającej SAFE leży w rękach prezydenta Karola Nawrockiego, który ma czas do 20 marca. Prezydent wielokrotnie podkreślał, że wątpliwości budzi kwestia warunkowości programu.

Propozycja "SAFE 0 proc."

W odpowiedzi na rządowy projekt, prezydent wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim przedstawił alternatywę - "polski SAFE 0 proc.". W odróżnieniu od unijnego programu, miałby być finansowany z pomocą NBP. Glapiński zapewnił, że alternatywa dla SAFE "nie będzie wiązała się z żadnymi odsetkami finansowymi" oraz że bank centralny nie planuje sfinansować propozycji z rezerw NBP, gdyż byłoby to niezgodne z prawem. Środki mają być przekazane Funduszowi Wsparcia Sił Zbrojnych zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Spór o kierunek finansowania

W reakcji na propozycję prezydenta i prezesa NBP, szef MON oświadczył, że program SAFE daje najszybsze i konkretne środki na modernizację polskiej armii. Dodał, że program autorstwa prezydenta i prezesa NBP nie może być alternatywą wobec programu SAFE, ale przyjęcie obu rozwiązań pozwoliłoby na pozyskanie nawet 400 mld zł na modernizację armii. Ocenił, że najgorszym scenariuszem byłoby, gdyby prezydent zawetował ustawę o przystąpieniu Polski do SAFE, a Sejm odrzucił inicjatywę "polski SAFE 0 proc.".

Prezydent Nawrocki pytany, czy widzi przestrzeń na połączenie obu programów, podkreślił, że ma konstytucyjny czas na podjęcie decyzji i nikt nie będzie wywierał na niego presji.

Premier Tusk w odpowiedzi zaapelował na platformie X: "Panie prezydencie, panie prezesie NBP, nie ma czasu na kombinacje. Polska, polskie firmy, pracownicy tych firm i polskie bezpieczeństwo czekają na te pieniądze z programu SAFE". Podkreślił, że środki z unijnego programu "są na stole", a fabryki przygotowują się do produkcji uzbrojenia.

Prezes NBP zapewnił, że zaangażowanie banku w "polski SAFE 0 proc." będzie realizowane wyłącznie w granicach prawa i mandatu banku, a rezerwy NBP, w tym złota, nie będą uszczuplane. Jednak minister finansów Andrzej Domański stwierdził, że "SAFE 0 proc." nie istnieje jako realna alternatywa, a europejski SAFE jest najtańszym i najlepszym źródłem finansowania inwestycji obronnych.

Szef MSZ Radosław Sikorski stwierdził z kolei, że prezydencka propozycja oznaczałaby sprzedaż lub zastawienie części rezerw złota, co byłoby spekulacją na cenie tego kruszcu. Europejski SAFE jest bezpieczniejszy - uznał.

Pełnomocnik rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka wskazała, że środki z "SAFE 0 proc." mogłyby posłużyć do realizacji projektów z listy rezerwowej, które nie zmieściły się na głównej liście SAFE.

Komisarz UE ds. budżetu Piotr Serafin w rozmowie z RMF24 ocenił, że obie koncepcje SAFE mogą być użyteczne, zaznaczając: Inicjatywa prezydenta nie jest projektem, który powinna komentować Komisja Europejska, ale jeśli Polska zdecyduje się na oba rozwiązania, to środki z SAFE 0 proc. mogą być wykorzystane na projekty, które nie zmieściły się na głównej liście SAFE.