Hiszpania po piątkowym zwycięstwie nad Belgią 2:1 awansowała do półfinału tegorocznych piłkarskich mistrzostw świata. W następnym etapie turnieju zmierzy się z Francuzami. Półfinał zaplanowano na wtorek 14 lipca w Arlington.
Pierwsza bramka w piątkowym starciu padła w 30. minucie Hiszpanów za sprawą Fabiana Ruiza, 30-letniego pomocnika PSG. Na wyrównanie nie trzeba było długo czekać. Już w 41. minucie dla Belgów gola strzelił Charles De Ketelaere, 25-latek na co dzień grający na pozycji pomocnika w Atlancie, dając remis 1-1, którym zakończyła się pierwsza połowa spotkania.
Przez długi czas drugiej połowy meczu nie zobaczyliśmy żadnej bramki. Zmienił to dopiero tuż przed końcem regulaminowego czasu, w 88. minucie, reprezentant Hiszpanii, Mikel Merino. 30-latek, występujący też w barwach Arsenalu na pozycji pomocnika, trafił do siatki zapewniając zwycięstwo swojej drużynie narodowej.
Żółte kartki wśród zwycięzców otrzymali Pau Cubarsi (19-letni obrońca Barcelony) oraz Aymeric Laporte (32-letni obrońca Athletic Bilbao). Z kolei po stronie przegranych byli to Kevin De Bruyne (35-letni pomocnik Napoli), a także 37-letni pomocnik belgijskiej reprezentacji Axel Witsel.
Spotkanie sędziował angielski arbiter Michael Oliver. Na trybunach SoFi Stadium położonego w Inglewood (to aglomeracja Los Angeles w Kalifornii) zgromadziło się 70 492 widzów.
Kolejny ćwierćfinał tegorocznych mistrzostw świata w piłce nożnej odbędzie się w sobotę 11 lipca, kiedy to Norwegia zmierzy się z Anglią. Z kolei następnego dnia, w niedzielę 12 lipca, do walki o półfinał przystąpią drużyny Argentyny i Szwajcarii. Zwycięzcy obydwu meczów zmierzą się w półfinale, który zaplanowano na środę 15 lipca.