"Pozbyłem się raka, który zagrażał nam wszystkim. Iran jest bliski kapitulacji" - miał powiedzieć prezydent USA Donald Trump przywódcom państw G7 podczas środowej wirtualnej konferencji - podaje portal Axios. Zaledwie 24 godziny później nowy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei w swoim pierwszym publicznym oświadczeniu zapowiedział kontynuowanie walki.

REKLAMA

  • Prezydent USA Donald Trump podczas wirtualnego spotkania z przywódcami G7 miał powiedzieć, że "Iran jest bliski kapitulacji".
  • Wkrótce nowy przywódca Iranu zapowiedział dalszą walką. Jakie słowa jeszcze padły? O tym poniżej.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Donald Trump podczas środowej konferencji przywódców G7 miał chwalić się rezultatami operacji wojskowej "Epicka furia" w Iranie. Pozbyłem się raka, który zagrażał nam wszystkim - cytuje prezydenta USA amerykański portal Axios, powołując się na słowa trzech europejskich przywódców.

Twierdząc, że "Iran jest bliski kapitulacji", Trump zasugerował, że w Teheranie nie ma już nikogo, kto mógłby formalnie ogłosić złożenie broni. Nikt nie wie, kto jest przywódcą, więc nie ma nikogo, kto mógłby ogłosić kapitulację - miał powiedzieć Trump.

Prezydent USA miał również wyśmiewać nowego przywódcę Iranu i nazwać Modżtabę Chameneiego "lekkoduchem"; wcześniej powiedział portalowi Axios, że syn ajatollaha Alego Chameneiego byłby dla Stanów Zjednoczonych "nie do przyjęcia".

Iran zapowiedział nowe ataki

W oświadczeniu odczytanym w czwartek w państwowej telewizji Modżtaba Chamenei zapowiedział pomścić irańskich "męczenników" i rozszerzyć konflikt na terytoria, "gdzie wróg ma niewielkie doświadczenie i jest bardzo podatny na ataki".

Nowy przywódca Iranu stwierdził również, że kraj będzie nadal blokował cieśninę Ormuz. Już teraz ataki na tankowce w tym regionie doprowadziły do wzrostu cen ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę i wywołały globalny kryzys gospodarczy.

Trump: Muszę dokończyć robotę

Jak powiedzieli Axios dwaj urzędnicy, europejscy przywódcy naciskali na Trumpa, aby jak najszybciej zakończył konflikt, podkreślając, że bezpieczeństwo w rejonie cieśniny Ormuz musi zostać szybko przywrócone. Trump miał odpowiadać, że sytuacja w cieśninie się poprawia i statki handlowe powinny wznowić działalność w tym rejonie. Tej samej nocy u wybrzeży Iranu podpalono jednak co najmniej dwa tankowce.

Według źródeł Axios prezydent USA był podczas rozmowy "niejednoznaczny i niepewny" co do swoich celów oraz harmonogramu zakończenia wojny. Część uczestników spotkania odniosła wrażenie, że chce ją zakończyć jak najszybciej, inni - że zamierza ją kontynuować.

Trump miał stwierdzić, że głównym problemem jest czas. Nie wskazał żadnego terminu zakończenia działań. Powiedział jedynie, że "musi dokończyć robotę", aby uniknąć kolejnej wojny z Iranem za pięć lat.

Rosnące ceny ropy. Rosja korzysta

Rosnące ceny ropy w wyniku konfliktu na Bliskim Wschodzie - przekraczające 100 dolarów za baryłkę - przynoszą korzyści Rosji, jednemu z największych producentów surowca na świecie.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer oraz prezydent Francji Emmanuel Macron wezwali Trumpa, aby nie dopuścił do sytuacji, w której Rosja zacznie wykorzystywać wojnę do swoich celów, a także by nie dopuścił do złagodzenia sankcji wobec Rosji - wynika z informacji dwóch urzędników, których cytuje portal Axios.

Kilka godzin po rozmowie wysłannik Władimira Putina Kirył Dmitriew spotkał się na Florydzie z doradcami Trumpa - Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem. W czwartek, mimo sprzeciwu trzech europejskich mocarstw, amerykański Departament Skarbu ogłosił miesięczne zniesienie części sankcji na rosyjską ropę.

Sekretarz skarbu Scott Bessent podkreślił w oświadczeniu, że środek ten "nie przyniesie znaczących korzyści finansowych rosyjskiemu rządowi".

Trump zakpił z premiera Wielkiej Brytanii

Donald Trump w środę na konferencji przywódców G7 miał również kpić z premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera za to, że ten początkowo odmówił zgody na wykorzystanie brytyjskich baz do ataków na Iran. Po rozpoczęciu przez Iran ataków na państwa Zatoki Perskiej Starmer zmienił stanowisko i zaoferował dostęp do baz w celu przeprowadzenia "obronnych" uderzeń na irańskie wyrzutnie rakietowe.

Trump miał jednak odpowiedzieć w obecności innych przywódców G7: "Powinieneś był to zaproponować przed wojną - teraz jest już za późno".