„Wojsko amerykańskie nigdy nie atakuje cywilów, w przeciwieństwie do irańskiej Gwardii Rewolucyjnej” - przekazał w środę agencji Reutera rzecznik CENTCOM.
Zaatakowany dom, w którym odbywało się wesele, był położony w miasteczku Kuhestak w prowincji Hormozgan - przekazały lokalne władze. To portowa miejscowość nad cieśniną Ormuz - akwenem, wokół którego skupia się obecna faza trwającej od pół roku wojny USA z Iranem.
W ataku zginęły cztery osoby, w tym dziecko, a 67 ludzi zostało rannych; bilans ofiar może się zwiększyć - przekazał irański Czerwony Półksiężyc.
„Brutalne zbombardowanie wesela na południu Iranu to zbrodnia wojenna, która pokazuje prawdzie oblicze amerykańskiej agresji” - napisał rzecznik MSZ Iranu Esmail Baghei w serwisie X. Dodał, że stanowisko CENTCOM mija się z prawdą i przypomniał amerykańskie ataki podczas wojen w Afganistanie i Iraku, w których ginęli cywile.