Lider dżihadystycznego Państwa Islamskiego (IS) Abu Bakr al-Bagdadi został zabity w operacji sił USA w północno-zachodniej Syrii - ogłosił prezydent Stanów Zjednoczonych. Bagdadi - według słów Donalda Trumpa - wysadził się w trakcie operacji amerykańskich sił specjalnych, detonując kamizelkę z materiałami wybuchowymi.

Wcześniej spekulowano, że szef IS miał ukrywać się gdzieś wzdłuż granicy iracko-syryjskiej. Został jednak zabity w pobliżu granicy z Turcją.

Donald Trump podał informację o śmierci szefa ISIS w czasie specjalnego wystąpienia transmitowanego z Białego Domu. To był priorytet dla mojej administracji - powiedział Trump 

Abu Bakr al-Bagdadi zginął w wyniku operacji wojsk amerykańskich w Syrii. To była bardzo niebezpieczna misja - mówił Trump dziękując siłom specjalnym i dodając, że była to "wielka noc dla USA i świata".

Nie żyje też osobisty ochroniarz najważniejszego terrorysty z ISIS. To nieprawdopodobny sukces - mówił Trump.

W czasie operacji użyto ogromnych sił amerykańskich. Przebieg akcji prezydent Trump wraz z wiceprezydentem USA obserwowali z "situation room" - specjalnego pomieszczenia w Białym Domu, gdzie odbywają się także tajne narady. 

Już w sobotę wieczorem prezydent USA Donald Trump napisał na Twitterze, że "wydarzyło się coś bardzo ważnego!". W Waszyngtonie od razu pojawiły się spekulacje, że prezydent chce przekazać informacje na temat od lat ściganego przywódcy ISIS.

Trump: Szef ISIS zginął jak tchórz

Donald Trump podczas wystąpienia stwierdził, że Abu Bakr al-Bagdadi "był chorym i zdemoralizowanym człowiekiem i teraz go nie ma".

Bandyta, który chciał tak bardzo zastraszać innych spędził swoje ostatnie chwile w całkowitym strachu, panice i obawie, będąc przerażonym amerykańskimi oddziałami idącymi po niego - mówił Trump. Szef ISIS na koniec swojego życia miał płakać i ukryć się na końcu tunelu bez wyjścia, wysadził się w nim wraz z trójką dzieci, a po wybuchu tunel zawalił się - relacjonował prezydent USA. W ocenie Trumpa Bagdadi "zginął jak pies i tchórz". 

Trump zapowiedział też dalsze ściganie bojowników ISIS. Podziękował za współpracę Rosji, Syrii, Turcji, Irakowi i syryjskim Kurdom. Ci ostatni mieli dostarczyć informacji wywiadowczych.

Podczas operacji osiem amerykańskich śmigłowców przeleciało nad terytorium Turcji oraz strefą kontrolowaną przez Rosjan w Syrii. Rosja traktowała nas wspaniale - ocenił Trump. Rosjanie "nienawidzą ISIS tak samo jak my" - zapewnił.

Abu Bakr al-Bagdad kierował ISIS od 2010 roku

Bagdadi kierował islamistyczną organizacją kierował od 2010 roku, kiedy IS było jeszcze gałęzią Al-Kaidy w Iraku.

W szczytowym okresie Państwo Islamskie kontrolowało tereny od północy Syrii wzdłuż rzek Tygrys i Eufrat do obrzeży stolicy Iraku, Bagdadu. Jednak porażki IS w Mosulu w Iraku i w Ar-Racce w Syrii w 2017 roku spowodowały sukcesywny upadek samozwańczego kalifatu o nazwie Państwo Islamskie. Bagdadi stał się uciekinierem, który ukrywał się wzdłuż pustynnej granicy Iraku z Syrią.

Pod koniec kwietnia w sieci zamieszczono 18-minutowe nagranie wideo z wypowiedzią Bagdadiego, w którym grozi zemstą za zabijanie i więzienie bojowników jego organizacji. Premier Iraku Adel Abd al-Mahdi wyraził wówczas przekonanie, że nagranie przywódcy ISIS jest próbą wsparcia dżihadystów i że Państwo Islamskie będzie próbowało dokonywać kolejnych zamachów.

Informacje o śmierci Bagdadiego pojawiły się w lipcu 2017 roku. 11 lipca irańska agencja prasowa Mehr oraz rosyjskie media donosiły, że terroryści ISIS potwierdzają, iż ich przywódca nie żyje. O jego śmierci nie poinformowała jednak propagandowa agencja Amak. Również Pentagon oświadczył wówczas, że USA nie mają informacji, aby móc potwierdzić śmierć Bagdadiego. 

Opracowanie: