W nocy z soboty na niedzielę, dokładnie o godzinie 3:50 czasu lokalnego (godz. 21.50 w sobotę w Polsce), centrum cyklonu dotarło do wybrzeża powiatu Huidong w mieście Huizhou.
Tajfun Noul, określany jako najsilniejszy w tym roku, przyniósł ze sobą ekstremalne warunki pogodowe. Żywioł przyniósł ulewne deszcze i wiatr o prędkości 162 km/h, paraliżując transport i wymuszając ewakuację ponad 800 tysięcy mieszkańców – podają lokalne media.
Dramatyczne obrazy zniszczeń
Pierwsze doniesienia z terenów dotkniętych przez tajfun są dramatyczne. W nadmorskim powiecie Huilai wiatr wyrywał z korzeniami potężne drzewa, a w Hongkongu zawaliły się gigantyczne rusztowania.
Służby ostrzegają przed ekstremalnymi ulewami i ryzykiem powodzi błyskawicznych, zwłaszcza w rejonach górskich oraz dolinach rzek.
Paraliż komunikacyjny
Tajfun Noul wywołał prawdziwy chaos w transporcie. Na międzynarodowym lotnisku w Shenzhen odwołano aż 760 lotów, a w pobliskim Hongkongu – 350 połączeń.
W całym regionie zatrzymano pociągi szybkiej kolei, a kluczowy most łączący Hongkong z Makau został całkowicie zamknięty.
Według prognoz służb meteorologicznych burza powoli przemieszcza się na północny zachód przez środkowy Guangdong, a w poniedziałek rano dotrze do prowincji Hunan, stopniowo tracąc na sile.
Noul to już trzeci potężny tajfun, który nawiedził Chiny w lipcu. Wcześniej wschodnie i południowe wybrzeża kraju zostały dotknięte przez żywioły Bavi oraz Maysak, które zmusiły do ewakuacji ponad dwa miliony mieszkańców i spowodowały śmierć co najmniej 39 osób.