Informacje o rodzicielstwie Jensa Spahna i jego męża Daniela Funke pojawiły się w środę. Niemiecki tabloid „Bild” opublikował zdjęcia polityka z dziecięcym wózkiem, ujawniając, że para została rodzicami dzięki surogatce w USA.
Publikacja błyskawicznie wywołała polityczną burzę. W centrum dyskusji znalazło się macierzyństwo zastępcze, które w Niemczech pozostaje nielegalne. Sama CDU od lat sprzeciwia się jego legalizacji, argumentując to względami etycznymi.
Jens Spahn: Mojego szczęścia rodzinnego nie da się pogodzić z polityką
W sobotę Spahn poinformował posłów swojej partii o rezygnacji z kierowania frakcją parlamentarną.
„W ostatnich dniach uświadomiłem sobie, że mojego osobistego szczęścia, jakim jest założenie rodziny wspólnie z moim mężem oraz zostanie ojcem, nie da się pogodzić z pełnioną przeze mnie funkcją polityczną” – napisał w uzasadnieniu swojej decyzji.
Polityk dodał również, że „rosnąca bezkompromisowość w publicznej debacie skłoniła go do głębokiej refleksji”. Zaapelował przy tym, aby nawet w ostrych sporach politycznych „zachować ludzki ton". Według niemieckich mediów były to słowa skierowane także do części kolegów z własnej partii, których reakcje uznał za zbyt ostre.
Kulisy dymisji Spahna: Merz wezwał go do ustąpienia z urzędu
Do dymisji Spahna wezwał wcześniej przewodniczący CDU i kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Jak informują niemieckie media, decydująca rozmowa telefoniczna między politykami odbyła się w sobotę rano. Miało to związek z jednoznacznie negatywnymi reakcjami wewnątrz CDU i frakcji parlamentarnej.
W piątek wieczorem odbyła się seria rozmów telefonicznych czołowych polityków CDU, w tym premierów krajów związkowych i szefów regionalnych struktur partii. Jak relacjonuje „Der Spiegel”, opinia uczestników była jednomyślna - Spahn nie powinien pozostać na stanowisku.
Już wcześniej regionalne struktury CDU w Meklemburgii-Pomorzu Przednim publicznie wezwały go do ustąpienia. Według informacji niemieckiego tygodnika co najmniej jedna kolejna organizacja krajowa miała przygotowany podobny komunikat, czekając jedynie na możliwość dobrowolnej rezygnacji polityka.
Kontrowersje dodatkowo wywołał fakt, że w przeszłości sam Jens Spahn sprzeciwiał się surogacji. Krytycy zarzucali mu stosowanie podwójnych standardów - korzystanie z rozwiązania, którego legalizacji wcześniej stanowczo się przeciwstawiał.
Dodatkowe niezadowolenie wśród części posłów wywołał sposób przekazania informacji o narodzinach dziecka. Według niemieckich mediów wielu parlamentarzystów dowiedziało się o sprawie z publikacji „Bild”, a Friedrich Merz miał zostać poinformowany przez Spahna dopiero w piątek.
Merz: Decyzja była słuszna i nieunikniona
Po ogłoszeniu rezygnacji kanclerz opublikował oświadczenie, w którym poparł decyzję ustępującego przewodniczącego.
„Ta decyzja jest słuszna i była nieunikniona. Wiarygodność jest w polityce najwyższym dobrem. Dziękuję Jensowi Spahnowi za współpracę. Współkształtował on drogę frakcji z opozycji do rządu. Przy opracowywaniu wielkich projektów reform ostatnich tygodni Jens Spahn był ważnym filarem koalicji” – przekazał Friedrich Merz.
Do czasu wyboru nowego przewodniczącego obowiązki szefa frakcji przejmie Alexander Hoffmann z CSU.
Procedurę wyboru następcy mają wspólnie ustalić Friedrich Merz oraz lider CSU Markus Söder, którzy zgodnie z partyjnymi zasadami posiadają prawo wskazania kandydata.
Według informacji „Der Spiegel” decyzja ma zapaść jeszcze przed rozpoczęciem letniej przerwy parlamentarnej. Wśród najczęściej wymienianych kandydatów znajduje się minister w Urzędzie Kanclerskim Thorsten Frei, który już podczas formowania rządu miał sygnalizować, że wolałby kierować frakcją parlamentarną niż pracować w kancelarii.
Pojawiają się również nazwiska wiceprzewodniczącego frakcji Güntera Kringsa oraz ministra spraw wewnętrznych Alexandra Dobrindta. Ten ostatni jest uznawany za jednego z najważniejszych polityków koalicji i cieszy się opinią skutecznego negocjatora także wśród polityków SPD. Niemieckie media zwracają jednak uwagę, że objęcie przez polityka CSU kierownictwa Kancelarii Kanclerza byłoby rozwiązaniem bez precedensu.