Wiadomo, że zatrzymany dyplomata Gabriel Grecu pracował jako pierwszy sekretarz wydziału politycznego rumuńskiej ambasady. FSB twierdzi, iż w rzeczywistości to oficer wywiadu pracujący pod przykryciem dyplomaty. U zatrzymanego znaleziono przedmioty mające wskazywać na jego szpiegowską działalność, wrogą w stosunku do Rosyjskiej Federacji.
Tyle tylko ujawniła FSB, chociaż prawdopodobnie cała operacja sprzedaży tajnych materiałów była sprowokowana i zaplanowana przez rosyjskie służby. Na razie nie ma żadnego komentarza ze strony rumuńskiej ambasady w Moskwie.