RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Kosztowało miliard euro i stało puste przez 14 lat. Słynne „lotnisko widmo” nagle wraca do życia

Autor: Publikacja: Niedziela, 12 lipca 2026 (07:04)

Po 14 latach od spektakularnego bankructwa, Międzynarodowe Lotnisko Ciudad Real przygotowuje się do ponownego otwarcia. Obiekt posiadający jeden z najdłuższych pasów startowych w Europie, który po kryzysie finansowym został sprzedany na aukcji za ułamek swojej wartości, znalazł dla siebie nową niszę. Zamiast tanich linii i masowej turystyki, hiszpański gigant postawi na elitarność. Nowa strategia zakłada, że dawne „lotnisko widmo” stanie się kluczowym hubem dla najbogatszych podróżnych z całego świata.

Kosztowało miliard euro i stało puste przez 14 lat. Słynne „lotnisko widmo” nagle wraca do życia
Hiszpańskie „lotnisko widmo” w Ciudad Real wraca do życia po 14 latach /Shutterstock
  • Słynne „lotnisko widmo” Ciudad Real w Hiszpanii zostanie ponownie otwarte w 2026 roku po 14 latach przerwy.
  • Wybudowany w 2008 roku za ponad miliard euro port miał odciążyć Madryt, ale zbankrutował już po 4 latach.
  • Po zamknięciu lotnisko służyło jako cmentarzysko maszyn, a w 2015 roku zostało sprzedane za zaledwie 10 tysięcy euro.
  • Nowy właściciel rezygnuje z masowej turystyki – port skupi się wyłącznie na obsłudze lotów prywatnych i biznesowych.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Położone około 235 kilometrów na południe od Madrytu Międzynarodowe Lotnisko Ciudad Real miało być jednym z największych i najnowocześniejszych portów lotniczych w Hiszpanii. Otwarte w 2008 roku, zostało zaprojektowane jako alternatywa dla lotniska Barajas w Madrycie i miało obsługiwać nawet 2,5 miliona pasażerów rocznie. Budowa tego imponującego obiektu pochłonęła ponad miliard euro.

Jednym z najbardziej wyróżniających się elementów infrastruktury jest pas startowy o długości niemal 4 kilometrów. To dziesiąty najdłuższy pas startowy w Europie i trzeci najdłuższy w Hiszpanii, po lotniskach Madrid-Torrejón (4,7 km) i Madrid-Barajas (4,3 km). Tak imponująca infrastruktura pozwalała na obsługę największych samolotów pasażerskich świata, w tym Airbusa A380.

Upadek i lata zapomnienia

Pomimo ambitnych planów, lotnisko napotkało poważne trudności finansowe. Główną przyczyną problemów była jego lokalizacja – oddalone od stolicy, do której trudno było dotrzeć, nie przyciągało wystarczającej liczby pasażerów i linii lotniczych. Już w 2012 roku, zaledwie cztery lata po otwarciu, port lotniczy ogłosił upadłość i został zamknięty. 

W kolejnych latach obiekt zyskał przydomek „lotniska widmo”. W 2015 roku został sprzedany na aukcji upadłościowej za zaledwie 10 tysięcy euro firmie Tanzeen International. Przez pewien czas podczas pandemii Covid-19 wykorzystywano je jako tymczasowy magazyn dla uziemionych samolotów z europejskich linii lotniczych. Na pasie startowym wymalowano duże żółte krzyże, które miały ostrzegać pilotów, że lotnisko jest nieczynne i nie nadaje się do lądowania.

Nowy właściciel i nowy rozdział

Po latach stagnacji lotnisko ma szansę na drugie życie. W 2026 roku planowane jest ponowne otwarcie obiektu, tym razem pod nowym właścicielem. Dyrektor zarządzający lotniska, Rafael Gómez Arribas, zapowiedział, że port skupi się na obsłudze lotów prywatnych, głównie z Europy i Stanów Zjednoczonych.

Nowa koncepcja zakłada, że Ciudad Real stanie się miejscem dla ekskluzywnych podróży prywatnych, a nie masowej obsługi ruchu pasażerskiego. Dzięki doskonałej infrastrukturze oraz długiemu pasowi startowemu, lotnisko będzie mogło przyjmować nawet największe samoloty prywatne i biznesowe.

 


Źródło: RMF24
Tagi: lotnisko
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: