Rząd Pedra Sancheza uruchomił procedury deportacji do Maroka nieletnich obywateli tego kraju pozostających bez opieki na terytorium Hiszpanii. Władze w Rabacie, które dotychczas odmawiały Madrytowi pomocy w tej sprawie, zgodziły się odbierać sukcesywnie przekazywane dzieci.

Jak poinformowało w środę kierownictwo wspólnoty autonomicznej Madrytu, w pierwszej kolejności deportacja obejmie 23 marokańskich dzieci rezydujących w hiszpańskiej stolicy. Ich przekazanie władzom w Rabacie odbędzie się na podstawie hiszpańsko-marokańskiej umowy z 2012 r. dopuszczającej odsyłanie nielegalnych migrantów.

Według planu rządu Sancheza deportacja obejmie te marokańskie dzieci, które wyrażą zgodę na powrót do swojej ojczyzny. Władze Hiszpanii muszą też znać adres, pod którym wcześniej mieszkali młodzi Marokańczycy w swojej ojczyźnie, oraz nazwiska ich rodziców.

Decyzja socjalistycznego gabinetu spotkała się z krytyką niektórych organizacji humanitarnych. Hiszpańska Sieć ds. Imigracji i Pomocy Uchodźcom nazwała w środę działania rządu Sancheza “próbą ukarania dzieci" i wezwała do natychmiastowego wstrzymania przygotowań do odesłania nieletnich Marokańczyków.

Rząd Sancheza ocenia, że w całej Hiszpanii jest już ponad 8000 marokańskich dzieci bez opieki. Z kolei z szacunków organizacji pozarządowych i mediów wynika, że liczba ta przekracza 12 tys.

Regionami Hiszpanii, w których mieszka najwięcej pozostających bez opieki dzieci z Maroka, są Andaluzja, Melilla, Ceuta oraz Madryt, w którym w środę dobiegły końca rozmowy z pierwszą grupą nieletnich w sprawie powrotu do ojczyzny.

Uruchomienie procedury przekazania Rabatowi pozostających bez opieki dzieci stanowi przełom w pracy utworzonej w 2018 r. komisji hiszpańsko-marokańskiej. Dotychczas władze Maroka odmawiały zgody na odsyłanie nieletnich obywateli tego kraju przebywających bez opieki w Hiszpanii.

Obywatele Maroka są najliczniejszą grupą wśród cudzoziemców rezydujących w Hiszpanii - ponad 812 tys. Przewodzą też w gronie docierających do tego kraju nielegalnych migrantów. Co roku w sposób nielegalny przekracza hiszpańską granicę około 5 tys. obywateli Maroka, część z nich przez enklawy Ceutę i Melillę.

Opracowanie: