Lider rządzącej w Gruzji partii Gruzińskie Marzenie Bidzina Iwaniszwili ogłosił w poniedziałek, że wybory parlamentarne w tym kraju w 2020 r. odbędą się według ordynacji proporcjonalnej. Był to jeden z postulatów uczestników trwających od kilku dni protestów w Tbilisi.

Wybory do parlamentu w 2020 roku już odbędą się według systemu proporcjonalnego w warunkach zerowego progu wyborczego - oświadczył Iwaniszwili na briefingu. Obecnie obowiązuje próg wyborczy na poziomie 5 proc.

Do tej pory planowano, że zmiana ordynacji na proporcjonalną, o którą apelowała m.in. opozycja, nastąpi podczas wyborów w 2024 r.

Oprócz zmiany ordynacji z mieszanej na proporcjonalną uczestnicy trwających od 20 czerwca demonstracji domagają się uwolnienia osób zatrzymanych w czwartek oraz rozmów na temat wcześniejszych wyborów parlamentarnych. Protestujący wzywają także do dymisji szefa MSW Giorgiego Gacharii, odpowiedzialnego ich zdaniem za działania policji wobec demonstrantów.

W czwartek tysiące demonstrantów protestowały przeciwko obecności rosyjskiego deputowanego do Dumy Państwowej Siergieja Gawriłowa, który w gruzińskim parlamencie przemawiał po rosyjsku z miejsca przewodniczącego. (W czasie wojny z sierpnia 2008 r. Rosja zajęła dwa gruzińskie regiony - Abchazję i Osetię Południową. Od tego czasu stosunki między obydwoma państwami pozostają napięte.)

W starciach z policją rannych zostało co najmniej 240 osób. Policjanci użyli gumowych kul, gazu łzawiącego i pałek, a protestujący obrzucali funkcjonariuszy butelkami i kamieniami. Policja zatrzymała ponad 300 osób. W niedzielę wieczorem kilku uczestników demonstracji pod budynkiem parlamentu ogłosiło głodówkę. Utrzymują, że będą w ten sposób protestować do czasu dymisji ministra spraw wewnętrznych.

Opracowanie: