Wśród rannych jest co najmniej czworo dzieci, a wśród zabitych - przewodniczący hromady (gminy) Dmytriwka w obwodzie kijowskim Taras Didycz.
Około 400 osób zostało ewakuowanych z rejonu buczańskiego - dodał na Telegramie szef władz obwodu kijowskiego Tymur Tkaczenko.
Władze obwodu przekazały, że na miejscu trwa akcja ratunkowa, a także likwidowanie skutków ostrzału, eksplozji i pożaru.
Wybuchy w miejscowości Myła
Do dramatycznych wydarzeń doszło w miejscowości Myła, niedaleko Buczy. W piątkowy wieczór lokalne władze informowały o pożarze, który wybuchł w magazynach jednego z przedsiębiorstw. W wyniku eksplozji uszkodzone zostały także dom opieki oraz prywatne budynki mieszkalne. Na miejscu przez wiele godzin słychać było wybuchy.
Prokuratura generalna Ukrainy wszczęła już śledztwo w sprawie okoliczności wybuchu na terenie zakładu. Sprawdzane są także ewentualne zaniedbania urzędników obwodu kijowskiego.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w sobotnim wpisie na Telegramie podkreślił, że amunicja nie może być składowana w pobliżu domów i innych budynków mieszkalnych. Zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za niedopełnienie obowiązków służbowych.
Atak na 10 obwodów Ukrainy
Ostatnia doba przyniosła kolejną falę rosyjskich ataków na Ukrainę. Wojska uderzyły w 10 z 24 obwodów kraju, w tym w regiony odeski, sumski i chersoński. Szczególnie dramatyczna sytuacja panuje w Chersoniu, gdzie w wyniku ataku dronów zginęła jedna osoba, a trzy zostały ranne. Bezzałogowce uderzyły w kilka punktów miasta, w tym w placówkę medyczną.
Chersoń, położony blisko linii frontu, od wyzwolenia spod rosyjskiej okupacji pod koniec 2022 roku, regularnie doświadcza ostrzałów i ataków z powietrza. Władze regionu alarmują, że Rosjanie prowadzą tam tzw. „ludzkie safari” – celowe polowania na cywilów z użyciem dronów FPV.