RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

„ChatGPT kazał mu odpoczywać”. Były pastor zaufał AI i niemal stracił życie

Autor: Publikacja: Czwartek, 23 lipca (08:29)

Mieszkaniec Florydy twierdzi, że przez zalecenia bota ChatGPT niemal stracił życie. Wczoraj do Sądu Najwyższego hrabstwa San Francisco wpłynął pozew Wintersa przeciwko OpenAI – firmie, która stworzyła chatbota.

„ChatGPT kazał mu odpoczywać”. Były pastor zaufał AI i niemal stracił życie
Zdj, ilustracyjne, autor Ju Jae-young /Shutterstock
  • Scott Winters, były pastor z Florydy, pozwał OpenAI za niebezpieczne porady medyczne udzielone przez ChatGPT.
  • OpenAI odpiera zarzuty, podkreślając, że ChatGPT nie jest lekarzem i nie zastępuje profesjonalnej opieki medycznej.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Co znalazło się w pozwie przeciwko OpenAI?

Scott Winters, były pastor z Florydy, oskarża OpenAI – twórcę popularnego chatbota ChatGPT – o udzielenie niebezpiecznej porady medycznej, która niemal doprowadziła go do śmierci. Pozew wymierzony jest nie tylko w firmę, ale także w jej prezesa, Sama Altmana.

Winters twierdzi, że bot ChatGPT przekroczył granicę, udzielając mu porad, mimo że nie posiada uprawnień lekarza. W pozwie zarzuca się OpenAI, że priorytetowo traktuje zyski i zaangażowanie użytkowników, zaniedbując bezpieczeństwo publiczne i nie wprowadzając odpowiednich zabezpieczeń przed szkodliwymi rekomendacjami zdrowotnymi.

Zamiast udać się do lekarza, skonsultował się z chatem


Historia zaczyna się w 2025 roku, kiedy Scott Winters zaczął odczuwać regularne zawroty głowy i wahania ciśnienia krwi. Zamiast udać się do lekarza, postanowił skonsultować swoje objawy z ChatGPT-4o, najnowszą wersją popularnego chatbota. Według pozwu sztuczna inteligencja zbagatelizowała jego dolegliwości, sugerując, by Winters pozostał w domu i odpoczywał w fotelu. Chatbot miał stwierdzić, że dopiero po ośmiu do dziesięciu podobnych epizodach sytuacja stanie się poważna.

Winters postanowił zaufać tej radzie. Kilka tygodni później, w lipcu 2025 roku, doznał rozległego zatoru płucnego – powikłania, które niemal kosztowało go życie. Według pozwu jeden z lekarzy Wintersa bezpośrednio powiązał zalecany przez bota ChatGPT brak aktywności z powstaniem zatoru.

„Bóg nie stworzył twojego ciała tak, aby nieustannie zawodziło”

W pozwie podkreślono, że ChatGPT-4o wielokrotnie wypowiadał się na temat stanu zdrowia Wintersa z pewnością i autorytetem, jakiego oczekuje się od wykwalifikowanego lekarza. Co więcej, chatbot miał również odwoływać się do duchowości Wintersa, twierdząc, że „Bóg nie stworzył twojego ciała tak, aby nieustannie zawodziło”. Zdaniem prawników, takie wypowiedzi mogły wpłynąć na decyzje byłego pastora.

W dniu, w którym doszło do nagłego pogorszenia stanu zdrowia, Winters znów skonsultował się z botem ChatGPT, pytając, czy ból w pachwinie jest powodem do wizyty w szpitalu. Chatbot ponownie zbagatelizował objawy, a kilka godzin później Winters trafił do szpitala z rozległym zatorowością płucną.

Zespół prawny Wintersa domaga się nie tylko odszkodowania, ale także natychmiastowego wzmocnienia zabezpieczeń bota ChatGPT w zakresie udzielania porad medycznych. W pozwie znalazł się również postulat czasowego zablokowania działania usługi ChatGPT Health do czasu przeprowadzenia szczegółowej oceny jej bezpieczeństwa.

OpenAI odpiera zarzuty

Rzecznik firmy OpenAI, Drew Pusateri, w rozmowie z CBS News podkreślił, że ChatGPT nie jest lekarzem i nie powinien być używany jako substytut profesjonalnej opieki medycznej. Firma zaznacza, że chatbot ma jedynie pomagać użytkownikom w zrozumieniu informacji i przygotowaniu się do rozmów z lekarzami, a nie diagnozować czy leczyć.

W regulaminie korzystania z ChatGPT jasno stwierdzono, że wszelkie porady mają charakter informacyjny i nie mogą zastępować konsultacji ze specjalistą. Użytkownicy akceptują zapis, że korzystają z narzędzia na własne ryzyko.

To nie pierwszy przypadek, gdy OpenAI mierzy się z zarzutami dotyczącymi zdrowia i bezpieczeństwa użytkowników. W maju 2026 roku małżeństwo z Teksasu pozwało firmę po śmierci syna, który przedawkował leki po konsultacjach z chatbotem.


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: