W grupie B swoich meczów nie rozegrały jeszcze ekipy USA i Czech, ale żadna z reprezentacji nie ma już szans na wyprzedzenie Francuzów. Polacy do sobotniego finału awansowali w czwartek, dzięki zwycięstwu nad gospodarzami - Australią.
Biało-czerwoni, chociaż debiutują w Pucharze Hopmana, zostali w Perth rozstawieni najwyżej. To zasługa Radwańskiej i Jerzego Janowicza. Łodzianin musiał się jednak wycofać z gry z powodu kontuzji śródstopia. Zastąpił go Panfil, bo wyżej notowani od niego Michał Przysiężny i Łukasz Kubot już wcześniej zgłosili się do turniejów ATP rozgrywanych w Australii.
W poprzednich spotkaniach Polacy wygrali z Włochami 3:0 i z Kanadą 2:1.