RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

„Odchodzę z czystym sumieniem”. Cristiano Ronaldo ogłasza po porażce z Hiszpanią

Opracowanie: Publikacja: Wtorek, 7 lipca (06:36)

Gwiazdor reprezentacji Portugalii Cristiano Ronaldo potwierdził po przegranym 0:1 meczu z Hiszpanią w 1/8 finału mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku, że był to jego ostatni mundial w karierze. Jednocześnie popularny CR7 nie wspomniał o zakończeniu kariery reprezentacyjnej. Bramkę na wagę awansu Hiszpanów do najlepszej ósemki turnieju strzelił w pierwszej minucie doliczonego czasu gry Mikel Merino wykorzystując podanie Ferrana Torresa.

„Odchodzę z czystym sumieniem”. Cristiano Ronaldo ogłasza po porażce z Hiszpanią
Cristiano Ronaldo potwierdził, że nie zagra już na mistrzostwach świata (Fot. PAP/EPA/CHRISTOPHER NEUNDORF) /PAP/EPA
  • Cristiano Ronaldo potwierdził, że mundial w USA, Kanadzie i Meksyku był jego ostatnim w karierze.
  • Ronaldo jest rekordzistą Portugalii pod względem liczby goli (146) i występów (233).
  • Hiszpania wyeliminowała Portugalię z mistrzostw świata.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

To były moje ostatnie mistrzostwa świata. Teraz będę miał czas, żeby się zastanowić, żeby uniknąć pochopnych decyzji – oświadczył Cristiano Ronaldo po spotkaniu w Dallas w strefie mieszanej. 

Cristiano Ronaldo odchodzi. „Jestem szczęśliwy”

41-latek strzelił w sumie 146 goli w 233 meczach dla swojego kraju, co w obu kategoriach jest rekordowym osiągnięciem. W mistrzostwach świata zagrał po raz szósty i pod tym względem jest współrekordzistą razem z Argentyńczykiem Lionelem Messim (obecny na sześciu turniejach meksykański bramkarz Guillermo Ochoa był na dwóch tylko rezerwowym).

Najważniejszy tytuł, jaki zdobyłem z reprezentacją, są mistrzostwa Europy w 2016 roku, dla mnie równie ważne, co mistrzostwa świata. Dlatego, powtarzam, odchodzę z czystym sumieniem. Dałem z siebie wszystko. Jutro jest kolejny dzień, życie toczy się dalej – dodał.

Z reprezentacją Portugalii triumfował dwukrotnie w Lidze Narodów (2019, 2025), a przede wszystkim w mistrzostwach Europy w 2016 roku we Francji. Zdobyłem trzy tytuły dla Portugalii. Przed Cristiano nie było żadnych tytułów, więc jestem szczęśliwy – podkreślił.

Oczywiście, jest mi smutno, że opuszczam mistrzostwa świata w ten sposób, ale jak powiedziałem wczoraj (w niedzielę) na konferencji prasowej, dałem z siebie wszystko, zrobiłem, co mogłem i odchodzę z czystym sumieniem. Taka jest piłka nożna, takie jest życie piłkarza: czasami wygrywasz, czasami przegrywasz i trzeba iść dalej – zakończył pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki.

Portugalia wraca do domu, Hiszpania melduje się w ćwierćfinale

Ostatnim meczem Cristiano Ronaldo w historii jego występów na mistrzostwach świata było poniedziałkowe starcie Portugalii 1/8 finału z Hiszpanią. Podopieczni Luisa de la Fuente pokonali Portugalczyków 1:0, a bramkę na wagę awansu do dalszej fazy turnieju strzelił Mikel Marino. 

Mecz Hiszpanii z Portugalią miał wiele smaczków i podtekstów. Oczy świata piłki nożnej były zwrócone na pewno na Cristiano Ronaldo, który jeszcze przed turniejem zapowiedział, że to jego ostatni mundial. Poniedziałkowy mecz był też szczególny dla selekcjonera Portugalii Roberto Martineza, który jest Hiszpanem. Faworytem byli aktualni mistrzowie Europy, którzy na dzień dobry tylko zremisowali z Republiką Zielonego Przylądka, ale później ograli Arabię Saudyjską, Urugwaj i Austrię. W żadnym z tych meczów nie stracili gola. Portugalia w grupie zajęła drugie miejsce, ale w 1/16 finału pokonali zawsze groźną Chorwację.

Świetne parady Costy

Pierwsze minuty należały do ekipy trenera Luisa de la Fuente, kiedy kilka razy zakotłowało się w polu karnym Portugalczyków, a kulminacją była sytuacja w jakiej znalazł się Mikel Oyarzabal. Po świetnym podaniu Daniego Olmo napastnik Hiszpani znalazł się sam na sam z Diogo Costą i nie trafił w bramkę. Kolejne fragmenty były już bardziej wyrównane i oba zespoły prezentowały się podobnie – rozgrywały spokojnie piłkę, aby jednym podaniem uruchomić błyskawiczny atak. Groźny strzał z pola karnego oddał Ronaldo a z drugiej strony uderzali Lamine Yamal oraz Alex Baena i Costa musiał ratować swój zespół dwiema świetnymi paradami.

Były minuty, kiedy Hiszpania zamknęła rywali w „hokejowym zamku” ale zabrało ostatniego dokładnego podania lub skutecznego wykończenia. Przed przerwą ponownie zaatakowała Portugalia i była bliska zdobycia gola. Po krótkim rozegraniu rzutu rożnego z narożnika pola karnego huknął Nuno Mendes i La Roja uratowała poprzeczka.

W drugiej połowie mecz się nie zmienił. Obie drużyny grały bardzo ostrożnie, z dużym respektem dla rywala, aby błyskawicznie jednym, dwoma podaniami wyprowadzić atak. Optyczną przewagę mieli Hiszpanie, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. W ostatnim kwadransie gra toczyła się już praktycznie na połowie Portugali. Mistrzowie Europy szukali luki w defensywie rywali i w końcu ją znaleźli. Bohaterami okazali się zawodnicy, którzy pojawili się na boisku w drugiej połowie. 

La Roja zadała decydujący cios

Po szybkim rozegraniu rzutu wolnego piłka trafiła do Ferrana Torresa, a ten popisał się świetnym zagraniem na wolne pole do Mikela Merino, który wygrał pojedynek sam na sam z Costą. Dopiero po stracie gola Portugalia odważniej ruszyła do ataku i mieli swoje sytuacje. Najbliższy do doprowadzenia do remisu był Bernardo Silva, ale piłka minęła bramkę.

Wynik już się nie zmienił i Hiszpania awansowała do ćwierćfinału, gdzie zmierzy się ze Belgią, która rozbiła USA 4:1. 

Portugalia – Hiszpania 0:1 (0:0).

Bramki: Mikel Merino (90+1)

Żółte kartki – Portugalia: Bernardo Silva, Renato Veiga; Hiszpania: Hiszpania: Ferran Torres.

Sędzia: Anthony Taylor (Anglia). Widzów: 70 649.

Portugalia: Diogo Costa – Joao Cancelo (71. Diogo Dalot), Ruben Dias, Renato Veiga, Nuno Mendes (56. Nelson Semedo) – Bruno Fernandes, Vitinha (83. Bernardo Silva), Joao Neves – Pedro Neto (83. Francisco Conceicao), Joao Felix (71. Rafael Leao) - Cristiano Ronaldo.

Hiszpania: Unai Simon – Pedro Porro, Aymeric Laporte, Pau Cubarsi, Marc Cucurella – Alex Baena (75. Ferran Torres), Rodri, Pedri (85. Martin Zubimendi), Dani Olmo (85. Mikel Merino), Lamine Yamal – Mikel Oyarzabal (90+7. Borja Iglesias). 

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: