To historyczny moment dla 27-letniej zawodniczki, która po raz pierwszy w karierze zostanie liderką rankingu WTA.
Jelena Rybakina na szczycie światowej listy zastąpi Arynę Sabalenkę. Białorusinka utrzymywała się na pozycji numer jeden nieprzerwanie od 21 października 2024 roku, kiedy to odebrała prowadzenie Idze Świątek.
Ranking WTA opracowywany jest od 3 listopada 1975 roku przez Women’s Tennis Association, organizację prowadzącą zawodową rywalizację kobiet. Tenisistką, która najdłużej była na czele - przez 377 tygodni - jest Niemka Steffi Graf.
Przed Rybakiną walka o finał
Rybakina w Nowym Jorku prezentuje się znakomicie. W ćwierćfinale musiała odrabiać straty po przegranym pierwszym secie, ale w kolejnych partiach nie dała szans rywalce.
Jej pewna gra i skuteczność na korcie pozwoliły jej nie tylko awansować do najlepszej czwórki turnieju, ale także zapewnić sobie awans na pierwsze miejsce w światowym rankingu.
Przed Kazaszką jeszcze walka o finał US Open, ale już teraz wiadomo, że poniedziałkowe notowanie WTA otworzy właśnie jej nazwisko.
W półfinale rywalką Rybakiny będzie albo Amerykanka Coco Gauff (4.), albo Rosjanka Mirra Andriejewa (5.).
Pierwszą parę półfinałową wyłoniono we wtorek. Sabalenka, która wygrała dwie ostatnie edycje US Open, zagra z Amerykanką Jessicą Pegulą (3.).