RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Messi kontra Salah. Egipcjanie na drodze Argentyny do ćwierćfinału mundialu

Opracowanie: Publikacja: Wtorek, 7 lipca (11:57)

Leo Messi albo Mohamed Salah pożegna się dziś z mundialem - wszystko wskazuje, że ostatnim w karierze. Starcia broniącej tytułu Argentyny z Egiptem w Atlancie i Szwajcarii z Kolumbią w Vancouver w 1/8 finału wyłonią ostatnich dwóch ćwierćfinalistów mistrzostw świata.

Messi kontra Salah. Egipcjanie na drodze Argentyny do ćwierćfinału mundialu
Leo Messi, fot. Xu Zijian/Xinhua News /East News
  • Argentyna zagra z Egiptem, a Szwajcaria z Kolumbią na koniec 1/8 finału mundialu.
  • Leo Messi zmierzy się z Mohamedem Salahem. A trener Szwajcarów ma sporo problemów.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Argentyna kontra Egipt. Messi i Salah w akcji

Mecz w Atlancie tylko nieznacznie zmieni dysproporcje kontynentalne pomiędzy uczestnikami, którzy już zameldowali się w czołowej ósemce mundialu. Do tej pory awans wywalczyło pięć zespołów z Europy: Francja, Hiszpania, Belgia, Norwegia i Anglia, a także afrykańskie Maroko.

Starcie w stolicy stanu Georgia zapowiadane jest jako pojedynek największych gwiazd obu drużyn - Argentyńczyka Messiego i Egipcjanina Mohameda Salaha, a tylko jeden z nich pozostanie w grze. Drugi pożegna się z mundialem, prawdopodobnie ostatnim w karierze.

Messi uzupełnił brakujący element swojego dorobku, prowadząc Argentynę do tytułu mistrza świata cztery lata temu, a teraz - w wieku 39 lat - wciąż udowadnia, że rozdaje karty w światowym futbolu.

Messi wciąż strzela jak natchniony

Kapitan „Albicelestes” zdobył siedem bramek w czterech meczach i wspólnie z Francuzem Kylianem Mbappe oraz Norwegiem Erlingiem Haalandem prowadzi w wyścigu o tytuł króla strzelców, choć rywale już w 1/8 finału grali.

Messi trafiał do siatki w ośmiu kolejnych meczach MŚ – licząc od turnieju zakończonego tytułem w 2022 roku – i nieustannie śrubuje swój rekordowy dorobek - 20 goli w mundialach.

Salah w pogoni za selekcjonerem

Salah to twarz egipskiego futbolu, czterokrotnie najskuteczniejszy piłkarz angielskiej Premier League w barwach Liverpoolu i najlepszy zagraniczny strzelec w historii tych rozgrywek. 34-latek ma na koncie trzy gole w mundialach – co stanowi rekord reprezentacji Egiptu – i brakuje mu tylko jednego trafienia, by wyrównać rekord 69 goli w kadrze narodowej. Należy on do obecnego selekcjonera Hossama Hassana.

„Faraonowie” pod wodzą Salaha odnieśli swoje pierwsze w historii zwycięstwo na mundialu, pokonując Nową Zelandię 3:1 w fazie grupowej, a następnie po raz pierwszy przeszli do kolejnej rundy fazy pucharowej – Australię wyeliminowali w rzutach karnych po remisie 1:1.

Egipt marzy o niespodziance

Po odpadnięciu z imprezy takich potęg, jak Niemcy i Brazylia, trener Argentyny Lionel Scaloni uczulał swoją drużynę przed lekceważeniem Egiptu. Zresztą obrońcy tytułu w 1/16 finału zostali poważnie nastraszeni przez debiutującą w MŚ Republikę Zielonego Przylądka, potrzebując dogrywki, aby zwyciężyć 3:2.

Myślę, że te mistrzostwa są bardzo trudne dla wszystkich. Wygląda na to, że nie ma wyraźnego faworyta – powiedział Scaloni. Jestem przekonany, że gdybyśmy nie wykorzystali naszego charakteru w ostatnim meczu, odpadlibyśmy, ponieważ rywale sprawili nam bardzo wiele problemów - dodał.

Egipt jest przekonany, że może sprawić kolejną niespodziankę. Moje marzenia nie mają granic. Moje ambicje nie mają granic. Obiecuję, że zrobimy wszystko, aby sprostać oczekiwaniom – zapowiedział trener Egiptu Hassan.

Nie jesteśmy outsiderami. Jesteśmy wielcy pod każdym względem. Jesteśmy cywilizacją, która ma 7000 lat, a nawet więcej - podsumował.

Szwajcaria czy Kolumbia?

Zwycięzca tej rywalizacja w ćwierćfinale trafi na lepszą drużynę z pary Szwajcaria - Kolumbia.

„Los Cafeteros” po przystankach w Meksyku i Stanach Zjednoczonych, są jedyną drużyną, która zagra we wszystkich trzech krajach gospodarzach. Przed nimi mecz z Helwetami w kanadyjskim Vancouver.

Zespół argentyńskiego trenera Nestora Lorenzo rozpoczął turniej od zwycięstwa 3:1 nad Uzbekistanem w Meksyku, pokonał DR Konga 1:0 w Guadalajarze i zremisował bezbramkowo z Portugalią w Miami. Już w fazie pucharowej wygrał 1:0 z Ghaną w Kansas City i we wtorek stanie przed szansą na pierwszy od 2014 roku awans do ćwierćfinału.

W ocenie Lorenzo fakt, że jego piłkarze stracili dotychczas tylko jedną bramkę, wynika z ich wszechstronności i łatwości do adaptacji do obranej taktyki.

60-letni szkoleniowiec powiedział, że spodziewa się trudnego wyzwania ze strony drużyny Murata Yakina. Wspomniał, że Szwajcarzy grają w Premier League i Serie A, więc to będzie trudny mecz z „całkiem niezłą drużyną”.

Będzie to wymagać od nas dużej dyscypliny taktycznej. Rywale są dobrze zorganizowani, zbalansowani, stabilni, ponieważ ich trener jest z nimi od kilku lat – tłumaczył.

Szwajcarzy coraz groźniejsi, ale mają problemy

Szwajcaria turniej rozpoczęła w dość kiepskim stylu, remisując z Katarem (1:1). Późniejsze zwycięstwa nad Bośnią i Hercegowiną (4:1) oraz Kanadą (2:1) pozwoliły na wygranie grupy. Z kolei sukces w 1/16 finału nad Algierią 2:0 był pierwszym w fazie pucharowej od 1938 roku.

Sen z oczu selekcjonera spędzają urazy trzech czołowych zawodników. Zespół ogłosił, że Johan Manzambi, Ruben Vargas i Djibril Sow przerwali poniedziałkowy trening, nie podając szczegółów. Pierwszy z nich w mistrzostwach zdobył trzy gole.

Jeśli nie zagrają, to może być dla nas ogromny problem - skwitował trener Yakin.

Według niego kluczem do awansu będzie długie utrzymywanie się przy piłce, presja na przeciwnika i wykorzystywanie okazji, o które przeciw Kolumbii nie jest łatwo.

Ma świadomość, że na trybunach BC Place Stadium przewagę będą mieć sympatycy rywala, ale podkreślił, że jego drużyna wygra dzięki „piłce nożnej, a nie samym kibicom”.

Program 1/8 finału piłkarskich MŚ:

7 lipca, wtorek

Argentyna - Egipt (18.00, Atlanta)

Szwajcaria - Kolumbia (22.00, Vancouver)

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: