Dwa podwójne zabójstwa w województwie opolskim. Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, policja i prokuratura pracują w miejscach ujawnienia zwłok dwóch kobiet i dwóch mężczyzn. Te dwa zdarzenia nie są ze sobą powiązane.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Jak informuje reporter RMF FM, w obu przypadkach najpewniej mamy do czynienia z rodzinną tragedią.
Do pierwszego z zabójstw doszło w okolicach Niemodlina. Około godz. 22 miejscowa policja otrzymała zgłoszenie o awanturującym się mężczyźnie. Gdy policjanci dojechali na miejsce, zauważyli przez okno ciała dwóch osób. Ofiary to 24-letnia kobieta i 29-letni mężczyzna.
Prawdopodobnie zostali oni zaatakowani siekierą.
Na strychu schował się 29-letni brat jednej z ofiar, który w trakcie zatrzymania zaatakował policjantów. Był trzeźwy.
Policja zatrzymała mężczyznę.
Drugie zdarzenie miało miejsce koło Strzelec Opolskich w miejscowości Kadłub.
Tam w jednym z domów natrafiono na ciała starszej kobiety i mężczyzny. Według wstępnych ustaleń to mieszkańcy tego domu - powiedziała rzecznik prasowej KP Policji w Strzelcach Opolskich mł. asp. Doroty Janać.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu Stanisław Bar przekazał, że u ofiar stwierdzono liczne rany rąbane. Według nieoficjalnych informacji narzędziem zbrodni była siekiera.
Według naszych ustaleń, w domu mieszkały cztery osoby: małżeństwo, 17-letni chłopak i teściowa mężczyzny, a zarazem babcia nastolatka. Zamordowany został mężczyzna i najstarsza mieszkanka domu. Żona mężczyzny w momencie zbrodni była w szpitalu na planowej operacji - powiedział prokurator Bar. Kobieta jest bezpieczna.
Na podejrzewanego nastolatka miała miejsce policyjna obława.
Około godz. 13:20, policja poinformowała, że poszukiwany nastolatek został zatrzymany - 17-latek nie stawiał oporu i nie był uzbrojony. Chłopak niczego nie wyjaśnił policjantom.
Policjanci, którzy dokonali zatrzymania, przekazali, że nastolatek był spokojny, a jego zachowanie nie odbiegało od normy.