Podczas środowej odprawy z udziałem najważniejszych dowódców wojskowych, prezydent Karol Nawrocki i wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zgodzili się, że potrzebna jest reforma systemu dowodzenia w Wojsku Polskim. Obecny, wdrożony w 2014 roku, nie sprawdził się. "Nie jest on również zupełnie zgodny z systemem dowodzenia NATO" - zauważył szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła.
- Na odprawie wojskowej prezydent Nawrocki, szef MON Kosiniak-Kamysz i gen. Kukuła podkreślili, że głównym zagrożeniem dla Polski jest agresywna polityka Rosji i wojna hybrydowa.
- Trwają prace nad nową Strategią Bezpieczeństwa Narodowego i tzw. konstytucją bezpieczeństwa, która ma uporządkować relacje między władzami cywilnymi i wojskowymi.
- Obecny system kierowania i dowodzenia wojskiem jest przestarzały i wymaga reformy, którą popiera zarówno prezydent Nawrocki, jak i szef MON Kosiniak-Kamysz.
- Więcej informacji z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl.
Doroczna odprawa rozliczeniowo-zadaniowa z udziałem prezydenta, kadry kierowniczej MON i oficerów odbyła się w środę w Muzeum Wojska Polskiego na warszawskiej Cytadeli. Podczas odprawy prezydent, szef MON i szef sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła podsumowali miniony rok w Siłach Zbrojnych RP i przedstawili plany na następny.
Prezydent i gen. Kukuła zgodzili się, że najpoważniejszym wyzwaniem dla bezpieczeństwa Polski jest Rosja i jej agresywna, imperialna polityka. Podkreślali, że w najbliższej przyszłości należy spodziewać się wrogich aktów wojny hybrydowej, także w przypadku ewentualnego wstrzymania działań wojennych w Ukrainie.
Prezydent Nawrocki zaznaczył, że działalność Sił Zbrojnych RP "ma być instrumentem polityki, ale instrumentem polityki państwa polskiego i Rzeczypospolitej Polskiej". Jego zdaniem założenia i plany użycia sił zbrojnych muszą zakładać obronę "każdej części obszaru Rzeczypospolitej". Perspektywa przeniesienia obrony w głąb kraju jest w moim uznaniu niedopuszczalna. Służyć temu muszą zmiany organizacyjne i dyslokacyjne, tworzenie nowych jednostek wojskowych na wschód od Wisły w garnizonach, z których mobilizacyjne rozwinięcie sił zbrojnych zapewni terminową, właściwą reakcję na zagrożenia. Tylko takie rozwiązania będę wspierał - zapowiedział prezydent.
Zaapelował w związku z tym o kontynuację współdziałania Sztabu Generalnego WP z BBN "w zakresie opracowania nowych rozwiązań planistycznych przeciwdziałających zaskoczeniu i agresji ze strony Rosji".
Prezydent podkreślił też znaczenie opracowania i wdrożenia adekwatnych dokumentów strategicznych, w tym nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego, a także tzw. konstytucji bezpieczeństwa. Jak mówił, prowadzone m.in. we współpracy MON z BBN prace ws. nowej Strategii są na ukończeniu. W najbliższym czasie projekt zostanie przedłożony stronie rządowej. Liczę na jego sprawne przyjęcie i możliwe szybkie przekazanie do zatwierdzenia - dodał.
Nawrocki nawiązał też do koncepcji tzw. konstytucji bezpieczeństwa. W wyniku prowadzonych prac powstanie katalog niezbędnych zmian legislacyjnych, które zostaną wprowadzone wraz z dokumentami wykonawczymi do Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. (...). Dokument zlikwiduje obszary uznaniowości w procesach decyzyjnych i tym samym wzmocni przestrzeganie i właściwą realizację artykułu 26 ust. 2 konstytucji RP w obszarze cywilnej i demokratycznej kontroli sił zbrojnych Rzeczypospolitej - zapowiedział.
Według niego, wprowadzenie proponowanych regulacji uporządkuje relacje między prezydentem, szefem MON, premierem i rządem oraz wojskowymi, co ma pozwolić m.in. na elastyczne reagowanie na zewnętrzne zagrożenia, w tym o charakterze bezpośrednim. Prezydent dodał, że ze względu na istotne zadania realizowane przez Sejm i Senat w konstytucji bezpieczeństwa, w systemie kierowania bezpieczeństwem państwa, konieczne będzie również ujęcie marszałka Sejmu oraz marszałka Senatu.
Nawrocki podkreślał, że reformy wymaga też tak zwany SKiD, czyli system kierowania i dowodzenia armią. Jak ocenił, obecny, wdrożony w 2014 roku i przewidujący m.in. podział kluczowych kompetencji w wojsku między Sztab Generalny, Dowództwo Operacyjne i Dowództwo Generalne nie sprawdził się i wymaga reformy.
Taką reformę proponował już jego poprzednik - Andrzej Duda. Przygotował on projekt ustawy, w myśl której miałoby powstać m.in. Dowództwo Operacji Połączonych, które pozwalałoby skutecznie dowodzić operacjami wojska prowadzonymi w różnych domenach - na lądzie, w powietrzu czy w cyberprzestrzeni.
Z oceną prezydenta Nawrockiego zgodził się na środowej odprawie Kosiniak-Kamysz. Podkreślił on, że debata nie dotyczy już samej zasadności zmian, tylko tego, kiedy należy je wprowadzić. Szef MON zauważył, że rozpoczynanie skomplikowanego procesu transformacji dowodzenia w wojsku w sytuacji wojny w państwie sąsiednim może stwarzać zagrożenia. Zadeklarował jednocześnie, że zwróci się do dowódców o przygotowanie możliwego harmonogramu takiej reformy systemu. Jak dodał, jeżeli analiza pokaże, że korzyści będą większe od zagrożeń, reforma zostanie niezwłocznie przeprowadzona.
Także szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła podkreślił, że obecny system dowodzenia jest nieadekwatny do wyzwań, a jego ewentualne przygotowanie do wojny wymagałoby wielomiesięcznej transformacji. Nie jest on również zupełnie zgodny z systemem dowodzenia NATO - zauważył.
Nawrocki podczas wystąpienia na warszawskiej Cytadeli zwrócił też uwagę na potrzebę reformy wojennego systemu dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP. W jego ocenie obecne dynamiczne zmiany w środowisku bezpieczeństwa we wszystkich komponentach systemu walki, "a także konieczność reformy modelu sił zbrojnych odnosząca się do składu, struktury, wyposażenia i szkolenia, jednoznacznie wskazują, że dokument ten wymaga pilnej aktualizacji".
Prezydent Nawrocki zapowiedział też, że w "drugiej dekadzie marca" odbędzie się jego odprawa z dowódcami i kadrą MON dotycząca m.in. trwającego procesu modernizacji i realizacji przyjętego niedawno nowego Programu Rozwoju Sił Zbrojnych, który ma definiować rozwój wojska do 2039 roku.