"Niemcy spłacą nam reparacje wojenne, a my zainwestujmy te środki w bezpieczeństwo" - zaproponował prezydent Karol Nawrocki podczas dzisiejszego spotkania z mieszkańcami powiatu kieleckiego w Chmielniku w Świętokrzyskiem. To jego pierwsze wystąpienie po tym, jak wczoraj ogłosił weto do ustawy o unijnym programie SAFE, z którego do Polski miały trafić 44 miliardy euro, czyli ponad 183 mld zł niskooprocentowanej pożyczki na dozbrojenie.

REKLAMA

  • Karol Nawrocki spotkał się z mieszkańcami Chmielnika, gdzie skrytykował zawetowaną przez siebie ustawę o unijnym programie SAFE.
  • Zaapelował o szybkie rozpatrzenie jego alternatywnego projektu "polski SAFE 0 proc." i powrócił do tematu reparacji wojennych od Niemiec.
  • Zaproponował, że owe reparacje wojenne powinny zostać przeznaczone na wsparcie polskiej zbrojeniówki.
  • Gdzie konkretnie miały trafić pieniądze? Jakie kroki po prezydenckim wecie podjął rząd? O tym poniżej.
  • Jak oceniacie decyzję Karola Nawrockiego? O to pytamy Was w ankiecie.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Wraca temat reparacji wojennych od Niemiec

O godz. 17.00 w Chmielniku w województwie świętokrzyskim rozpoczęło się spotkanie Karola Nawrockiego z mieszkańcami powiatu kieleckiego. Prezydenta, a także szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza zaproszono do Hali Sportowej przy Szkole Podstawowej im. Stefana Żeromskiego. Nawrocki sporo czasu poświęcił zawetowanej wczoraj ustawie o unijnym programie SAFE.

Zaciągnięcie zobowiązania do 2070 roku jest zobowiązaniem zbyt poważnym. Aby podpisać taki kredyt, nie mając świadomości tego, jak będzie wyglądało ryzyko walutowe w kolejnych latach, jak będzie wyglądała Unia Europejska (...), podpisanie takiego zobowiązania jest bardzo trudne do zaakceptowania pod względem konstytucyjnym, ustrojowym, ale i logicznym (...), dlatego decyzja mogła być wyłącznie jedna (...). Decyzje dotyczące polskiego bezpieczeństwa są decyzjami zwierzchnika sił zbrojnych, a nie Brukseli - powiedział prezydent.

Karol Nawrocki nie mówił już wiele o swojej wcześniejszej alternatywnej propozycji, tzn. "polskim SAFE 0. proc.", o którym informował razem z prezesem NBP Adamem Glapińskim. Kolejny raz zaapelował jednak do marszałka Sejmu, żeby jego projektem "SAFE 0 proc." jak najszybciej zajęli się posłowie. Wrócił natomiast do kwestii reparacji wojennych od Niemiec, twierdząc, że to również z tego powinna być dofinansowana nasza zbrojeniówka.

Skoro jest tak wielka troska o rozwój Polskich Sił Zbrojnych, to czy nie powinniśmy w końcu zrealizować planu, w którym Niemcy zaczynają Polsce spłacać reparacje, a my inwestujemy te środki w bezpieczeństwo? Muszę państwu powiedzieć, że kanclerz Merz odnosił się do mojego pomysłu ze zrozumieniem (...). Możemy rozpocząć ten proces właśnie z niemieckich inwestycji, z niemieckiego budżetu państwa w sprzęt dla polskiej armii i wschodniej flanki NATO. I to chcę premierowi Tuskowi powiedzieć - mówił Nawrocki w Chmielniku.

Gdzie miały trafić pieniądze z SAFE?

Karol Nawrocki ogłosił swoją decyzję w czwartkowym orędziu - w 27. rocznicę wejścia Polski do NATO. W ramach unijnej pożyczki z programu SAFE sama Huta Stalowa Wola miała szansę otrzymać ponad 20 miliardów złotych. Pieniądze miały trafić też m.in. do Wojskowych Zakładów Lotniczych w Bydgoszczy, spółki Jelcz w Jelczu-Laskowicach, Zakładów Mechanicznych Tarnów, Zakładu Produkcji Specjalnej Gamrat w Jaśle, Stomil Poznań, Zakładów Chemicznych NITRO-CHEM w Bydgoszczy czy PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni.

"Pierwszy raz mamy do czynienia z sytuacją, kiedy ustawa o bezpieczeństwie państwa jest zawetowana przez Prezydenta RP. To wyprowadzenie dział nie w kierunku wrogów, tylko w kierunku sojuszników" - tak z kolei decyzję Karola Nawrockiego skomentował w dzisiejszej Porannej rozmowie w RMF FM wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

"Dzisiaj Zwierzchnik Sił Zbrojnych wyraził brak zaufania wobec Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i Szefa Agencji Uzbrojenia, liczę że oficerowie zachowają się jak należy" - skomentował były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, generał broni rezerwy Mirosław Różański, nawiązując do tego, że to wojsko - a nie politycy - ułożyło "listę zakupów" dla naszej zbrojeniówki.

Mimo prezydenckiego weta polska obronność ma jednak dostać duży zastrzyk finansowy na dozbrojenie. Kancelaria premiera poinformowała, że rząd upoważnił w piątek ministrów: obrony narodowej oraz finansów i gospodarki do podpisania umowy dotyczącej unijnego programu SAFE, a w Monitorze Polskim opublikowano już tę uchwałę.