"Jeśli Rosja ma nadzieję, że wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela da jej wytchnienie, to się myli" - oświadczył w piątek Emmanuel Macron. Francuski przywódca podkreślił, że państwa należące do G7 zapewniły o tym, że sytuacja związana z wzrostem cen ropy nie powinna prowadzić do zmiany polityki sankcji wobec Moskwy.
- Emmanuel Macron podkreślił, że wojna USA i Izraela z Iranem nie przyniesie Rosji wytchnienia na froncie ukraińskim.
- Wołodymyr Zełenski ostrzegł natomiast, że nawet częściowe osłabienie sankcji może przynieść Rosji blisko 10 miliardów dolarów na prowadzenie wojny.
- Macron zapewnił, że stanowisko Francji wobec konfliktu na Bliskim Wschodzie jest wyłącznie obronne i nie komentował możliwych działań odwetowych.
- Po więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Francuski przywódca mówił o tym na wspólnej konferencji prasowej w Paryżu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Kontekst wzrostu cen ropy nie powinien w żaden sposób zrewidować naszej polityki sankcji wobec Rosji. Jest to stanowisko, które zajęła G7, stanowisko Francji i Europy - powiedział Macron.
Przekonywał, że decyzja władz Stanów Zjednoczonych o złagodzeniu sankcji dotyczących ropy z Rosji została podjęta "w sposób wyjątkowy i ograniczony" i nie zmienia ona trwale i w szerszym zakresie decyzji o sankcjach. Sytuacja na Ukrainie w niczym nie uzasadnia cofnięcia (sankcji) - dodał prezydent Francji.
Zełenski ze swej strony powiedział natomiast, że "tylko to jedno osłabienie (sankcji - przyp. red.) ze strony Ameryki może dać Rosji na wojnę blisko 10 miliardów dolarów". To z pewnością nie pomaga pokojowi - podkreślił.
Apelował o utrzymanie zdecydowanego stanowiska UE i innych partnerów Ukrainy, "aby Rosja nie miała żadnych iluzji". Ważne jest dalsze kontynuowanie presji na Rosję za wojnę. Należy pokonać blokowanie 20. pakietu sankcji UE przeciwko Rosji - powiedział prezydent Ukrainy.
Przywódcy przypominali - w kontekście wojny na Bliskim Wschodzie - że Rosja i Iran współpracują w produkcji dronów. Zełenski zapewnił, że Ukraina ma największą na świecie wiedzę, jeśli chodzi o ochronę przed tymi dronami i że jest gotowa dzielić się tym doświadczeniem. Poinformował, że sześć krajów zwróciło się z zapytaniem, a do trzech wysłani zostali ukraińscy eksperci.
Wizyta Zełenskiego w Paryżu zbiegła się z doniesieniami o śmierci żołnierza francuskiego w Iraku. Jest to pierwsza śmiertelna ofiara w siłach zbrojnych Francji związana z trwającą wojną z Iranem. Macron zapewnił, że stanowisko Francji wobec konfliktu na Bliskim Wschodzie jest "czysto obronne". Pytany o ewentualną ripostę, odmówił omawiania jakichkolwiek scenariuszy tego rodzaju.
Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla dziennika "Ouest-France", opublikowanym w piątek, przyznał, że wydarzenia na Bliskim Wschodzie odciągają uwagę od jego kraju. Macron zapewnił na konferencji prasowej, że Francja nie odwróci się od Ukrainy.