Przez remonty sześciopasmowa aleja Niepodległości zwęża się aż o cztery pasy. Dalszy jej fragment w kierunku Ursynowa jest wyłączony z ruchu. Nie da się przejechać również ulicami w pobliżu placu Piłsudskiego.
Nic dziwnego, że kierowcom puszczają już nerwy. A dziękować powinni Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jeden z jej remontów zakończył się kilkanaście dni po terminie. Przez to realizacja niemal wszystkich warszawskich remontów przesunęła się aż o dwa tygodnie - na wrzesień.