Podwyższenie wynagrodzeń pielęgniarek i położnych oraz ustawowe uregulowanie norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych – to główne postulaty pikietujących przed budynkiem Ministerstwa Zdrowia w Warszawie. Manifestujący podkreślają, że popierają również strajkujące pielęgniarki z Centrum Zdrowia Dziecka.

Liczba pielęgniarek z roku na roku spada, chętnych do zawodu brak, za dwa lata będą największe szczyty odejść pielęgniarek. Kto stanie przy łóżku pacjenta? Kto zagwarantuje bezpieczeństwo? - pytał jeden z uczestników pikiety. Podkreślał, że celem manifestujących jest przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa wykonujących pracę pielęgniarek oraz pacjentów.

Uczestnicy kilkudziesięcioosobowej pikiety trzymają transparenty m.in. z napisami: "Zdrowie prawem nie towarem", "Najpierw ludzie, potem zyski", "Solidarni z pielęgniarkami". Część osób miała koszulki z napisem "Popieram pielęgniarki z CZD". Słychać było okrzyki:  "Jesteśmy z wami", "Dzisiaj wy, jutro my", "Godne płace pielęgniarek" oraz "Panie ministrze, zapraszamy".

"Głęboka zapaść systemu opieki zdrowotnej"

CZD zamyka cztery oddziały. Nie ma porozumienia z pielęgniarkami. Są za to większe żądania

Zamkniemy cztery oddziały, by przesunąć personel do tych klinik, w których są pacjenci wymagający opieki - powiedziała w poniedziałek dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka Małgorzata Syczewska. W placówce od 24 maja trwa strajk pielęgniarek. "Ponieważ sytuacja jest bardzo trudna, podjęliśmy taką... czytaj więcej

Podczas manifestacji zbierano także popisy pod petycją do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła o zapewnienie bezpieczeństwa w opiece nad pacjentem. Tylko odpowiednia do stanu chorych i ich potrzeb liczba pielęgniarek i położnych zagwarantuje opiekę na właściwym i profesjonalnym poziomie - tłumaczył jeden z protestujących. W petycji wpisano też żądanie ustawowego ustalenia minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych, które będą niezależne od decyzji dyrektorów placówek medycznych. Zaznaczono, że powinny one powstać w toku porozumienia z odpowiednimi organami organizacji pielęgniarskich oraz po przeprowadzeniu konsultacji społecznych.

"Konieczne jest niezwłoczne pochylenie się nad stanem, w jakim znajduje się polskie pielęgniarstwo i położnictwo. Dalsze przedłużanie tego stanu nieuchronnie będzie prowadzić do głębokiej zapaści systemu opieki zdrowotnej i negatywnie odbije się na zdrowiu i bezpieczeństwie naszego społeczeństwa" - napisano w petycji.

Od 24 maja trwa strajk pielęgniarek w stołecznym Instytucie "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka". Twierdzą one m.in., że każdego dnia w szpitalu brakuje ich ok. 70 i nie są w stanie zapewnić pacjentom właściwej opieki i bezpieczeństwa.

(ug)